Co oni tu robią przy drodze?

droga 1Jechałam dzisiaj rowerem po wąskiej ścieżce zamyślona i nagle mignęła mi cykoria podróżnik wpadłam z wrażenia w dołek i o mało nie przeleciałam nad krzakiem, uff udało się pojazd ustabilizować. Otarłam strach z czoła i pomyślałam natychmiast o wszystkich „zielonych” mnie otaczających. 

No i właśnie cykoria podróżnik, czyż to nie piękna nazwa?

droga 2

Zawsze mnie intrygowała ta roślina, ma kwiaty ułożone na długich zielonych łodygach to tu to tam, koloru mojego ulubionego czyli niebieskiego, jak niebo, jak morze, jak błękit bezkresny po prostu.  To nie tej cykorii używamy do kawy tylko jej krewnej, „moja” cykoria to podróżnik jak ja, tylko ona stoi przy drodze, a ja jadę dalej.

Myślę sobie o mijanym dziurawcu…

Do wywaru dodaj dwie żaby trzy liście dziurawca, garść mięty i korzeń cykorii a trawić będziesz bez końca, a może nawet z depresji wyjdziesz, tylko gdzie? Dziurawiec ma na listkach dziurki widoczne, gdy patrzy się na nie pod światło – dlatego taką dano mu nazwę.

droga 3

Babka fajna też tam była (oczywiście poza mną),

podobno jest dobra na zmęczenie, no to odsapnęłam chwilę i zerknęłam na podbiał, rosnący nieopodal, a który uwielbiam w pastylkach ale jem tylko przy bólu gardła.

droga 4

Znalazłam też niecierpka pospolitego,

fajną roślinkę do zabawy – jej strączki cudownie strzelają, gdy dotknie się ich u nasady. Można przestraszyć towarzysza przechadzki nieznającego tej właściwości niecierpka i turlać się na widok jego miny ze śmiechu. Ostrzegam jednak  mamy i wszystkich opiekunów małych dzieci – zanim pokażecie im strączki niecierpka na spacerze, dobrze oszacujcie ile go rośnie wokoło, bo będziecie musieli wystrzelić wszystkie okoliczne strączki, ja o mało nie zostałam zamęczona przez bratanka. Szczerze powiedziawszy ta zabawa wciąga każdego, ale nie każdy ma tyle siły co dzieci!

droga 5

dziewanna

A za zakrętem dziewanna – „Kozy, dziewanna, sosny i rozstaje”, znaczy kozy nie widziałam, ale zaśpiewało mi się grubym głosem Stachury – pamiętacie jak to szło? Piękny to tekst wiersza i piosenki zarazem, pozwolę sobie go tu zatem zamieścić:

„Gdzie nas powiedzie skrajem dróg
Gzygzakowaty życia sznur

Do wsi Zagubin na Kujawy białe
Gdzie ziemia licha piachy niebywałe
Kozy dziewanna sosny i rozstaje
I Potęgowa samotna jak palec

U Potęgowej zatem zagościlim
Kwaterę tam czasowo ustalilim
W polu robilim z boru drwa nosilim
Jak stara matka i dwóch synów żylim

Słoneczko na nas świeciło z ukosa
Bo jesień późna była rano rosa
Mgła zaś wieczorem zjawa białowłosa
Przyszłego losu mąciła nam postać

Jak stara matka i dwóch synów żylim
My z Potęgową tak się polubilim
Na ścianie wisiał we pstre wzory kilim
I nikt nie zgadnie czemu w dal ruszylin

Gdzie nas powiedzie skrajem dróg
Gzygzakowaty życia sznur

Tam nas powiedzie gdy nadejdzie czas
Gdzie Potęgowa teraz jest to raj
Tam urządzimy wtedy wielki bal
Hej! Potęgowa, hej! Witek i ja

I ci co zmarli lub co zginą z nami
Bracia kamraci z drogi pod chmurami
Spotka się nas na balu kupa luda
Ech ! – jak zadudni niebieska tancbuda.”

Ech jak pięknie zaśpiewał! A ja na zakończenie znalazłam jeszcze pokrzywę na  herbatkę, bo zdrowa. Może trochę gzygzakowata…

droga6

Moja prababcia podobno się zawijała w koc na którym rozłożone były pokrzywy, żeby wyleczyć reumatyzm, ale hm, nie jestem aż tak odważna!

A w drodze towarzyszyła mi zwisająca z koszyka trawa żubrówka, ale o niej wiele pisać nie muszę, spytam tylko dla pewności czy macie w domu sok jabłkowy?

droga 7

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s