Porozmawiajmy o demokracji

Gdy patrzę i słucham, co się dzieje w moim kraju to czasami zastanawiam się czy oglądam film, czy to się dzieje naprawdę.

Nie mam talentu publicysty, ale nie mogę milczeć, gdy widzę, jak krok po kroku nocami i w dzień zabierana jest demokracja, o którą Polacy walczyli tyle lat tracąc życie i zdrowie. Po prostu nie mogę wytrzymać, gdy słucham i czytam o sztukach, które zaczynają być sprawdzane pod względem moralności i poprawności politycznej. Zdumiewa mnie fakt, że to się dzieje w moim kraju, z którego przez ostatnie lata byłam dumna. Nie było mi łatwo, nigdy nie zarabiałam kokosów, ale nigdy nie chciałam z Polski wyjechać, a teraz nerwowo zaczynam spoglądać na walizkę. Wiem, że ja wyjadę tylko na wakacje, ale co zrobią młodzi ludzie, którzy mają otwarte umysły i myśli, młodzi, którzy są zdolni i uwierzcie mi w innych krajach przyjmą ich z otwartymi ramionami.

Gdy patrzę na to, co się dzieje za moim i Twoim oknem nie mogę uwierzyć, że stoi za tym człowiek, który walczył o wolną Polskę!

Andrzej Mleczko

Plakat: Andrzej Mleczko

Nie chcę żeby w moim kraju demokracja była niszczona pod osłoną nocy i w dzień.

Nie chcę żeby ktoś mi mówił, co jest dla mnie dobre i wybierał mi sztuki teatralne, filmy, książki i gazety.

Nie mogę spać po nocach, gdy pomyślę, że miałyby wrócić czasy komuny pod nazwą narodowego patriotyzmu, bo jakoś mi się to hasło kojarzy z autorytaryzmem, a nie wolnością.

Plakat: Blanka Zabłocka

Plakat: Blanka Zabłocka

Otwieram szeroko oczy, gdy słyszę o telewizji narodowej i nakazie przesyłania przez Teatr Stary z Krakowa nagrań spektakli do Ministerstwa do kontroli.

Nie mogę tego wszystkiego znieść, bo nie chcę żyć wśród zakłamania i obłudy.

Martwię się, a Wy czy Wy też się martwicie?

 

32 uwagi do wpisu “Porozmawiajmy o demokracji

  1. Martwię się teraz, ale martwiłam się też i wcześniej widząc jak Polska jest sprzedawana zagranicznym koncernom, a los obywatela liczył się tylko wtedy, kiedy trzeba było zaglądnąć do naszych portfeli.

  2. Dokładnie tak samo to czuję Aniu, strasznie mi przykro z tego powodu. Nie mieszkam w Polsce, ale zawsze wracam tam z przyjemnością i moje dzieci też kochają ten kraj. To, co dociera do nas jest bardzo smutne

  3. W swietle dzisiejszych wyborow francuskich ? 🙂 Czy sie martwie ?
    Nie jest normalnie, dzisiaj, w Europie.
    Ponoc 13 listopada Francja byla w stanie wojny (takie do mnie docieraly wiesci, gdy bylam w Stanach). Trzy tygodnie pozniej juz jest wszytko „ok”.
    Jakby to powiedziec ? Banalizacja strasznosci ?
    Nie wiem.
    Nie wiem, gdzie jest granica miedzy falszywa, bezmyslna tolerancja a przyzwoitoscia.
    Ten rysunek Mleczki mnie zastanawia. Niby ze Polacy glosowali za przebranymi wilkami ?
    Takie mi sie nasuwa skojarzenie, z poletka „rozwoju osobowosci” : przeciez Polska (i Francja) chciala zmian. Z calego serca chciala. Zatem zmiany, prawem przyciagania pomyslnych warunkow szczerym zyczeniom, nadchodza.
    PS. Tak sie zastanawialam, przy okazji tych „zamieszek” ze sztuka teatralna, gdzie aktorzy uprawiaja na scenie seks: gdzie jest roznica miedzy tolerancja a przyzwoitoscia?
    Czy zeby popatrzec na ludzi uprawiajacych seks, nie jest prosciej i dyskretniej isc do klubu „echangiste”?
    Takie kluby dzialaja legalnie, nie maja nic wspolnego z prostytucja 🙂 ale rowniez nie otrzymuja dotowan od panstwa, a z tego co wiem – moze sie myle: teatry, w Polsce i Francji, subwencje otrzymuja. Oczywiscie, takie to dywagacje z mojej strony, bo tyle wiem o tym co sie w Polsce dzieje, jak wiekszosc Polakow o tym co sie dzieje we Francji, czyli niewiele 🙂

    Przygladam sie nadchodzacym zmianom z wielka uwaga, ale nie z niepokojem.
    Zaczne sie bac, kiedy na ulicach zaczna plonac samochody lub wybuchac bomby przed szkolami…
    (od lat przy francuskich szkolach nie ma juz publicznych koszy na smieci…)…

    Pozdrawiam cieplo

    • Tak, w porównaniu z Francją to ja się mniej martwię, zdecydowanie mniej. Ja się martwię jednakże u siebie. Zgadzam się z Tobą, że między pornografią i teatrem jest przepaść i zdecydowanie teatr ma inne środki wyrazu rzeczywistości. Czy to jest powód żeby ingerowało Ministerstwo zawieszeniem sztuki? No nie. Jest to powód do burzliwej dyskusji. Ale potem wydarzyło się dużo więcej niepokojących sytuacji związanych z teatrem jak wiemy. Więc ja mówię teraz gdy dzieją się rzeczy i małe i niemałe – gdy jeszcze to widzimy jasno i wyraźnie.
      Zgadzam się z Tobą, że zbyt daleko posunięta tolerancja jest niebezpieczna, ale powstaje pytanie co to znaczy daleko, gdzie jest ta granica?
      Wracając na chwilę do sztuki, która wzbudziła tyle emocji, to z pewnością świetna sztuka sądząc po zdjęciach – bo niestety nie widziałam jej, więc też nie bardzo mam prawo się wypowiadać. Sztuka jest do tekstu Elfride Jelinek to bardzo ważna i ostra pisarka, rozumiem skąd pomysł reżysera, czy dobry? Nawet na TVP Kultura nie doszli do odpowiedzi. Ja przychylam się do teatralnych środków wyrazu.
      Z pewnością Europa ma dużo poważniejsze problemy, ale też innego rodzaju. Być może gdyby rozważniej postępowano dużo wcześniej, ten problem nie byłby tak dramatyczny, nie wiem. To bardzo wszystko trudne…
      Co do rysunku Andrzeja Mleczko to myślę, że bardziej chodzi o to, że silniejszy może zawsze działać siła, chociaż nie musi. Przyznaj, że rysunek wzbudza uśmiech. A Polacy doskonale wiedzieli kogo wybierają, może jak zwykle liczyli na piękne obietnice. Na tym polega demokracja, ze wybrany może zostać ktoś kto niekoniecznie mi pasuje. A zmiany są potrzebne, ale nie takie. Myślę, że potrzebna jest trzecia opcja i równowaga.
      Cieszę się, że sobie możemy porozmawiać po prostu.
      Pozdrawiam serdecznie

      • 🙂
        Też lubię sobie poteoretyzować:-)
        Wróćmy do sztuki.
        Nie pamiętam (niestety) kiedy ostatnio byłam w teatrze.
        Pamiętam jakieś przedstawienia w teatrze tańca, i jakieś małe „dzikie sceny” (café theatre), ale takiego przedstawienia, gdzie czułam, że przez oczy i uszy poszlibyśmy prosto do serca? Może dwa-trzy lata temu, z Ewą. Na sztuce mocno współczesnej, dość deprymującej i mocno poruszającej.

        Brakuje mi czasu. Bilety są dość drogie. Trzeba rezerwować kilka tygodni, lub miesięcy naprzód.
        Szukam pięknych przedstawień, ktore mogłyby oczarować mnie, moją córkę.
        I co się okazuje?
        Ze nawet Dziadek do orzechow jest tak unowocześniony że nie podoba się to ani dzieciom ani dorosłym.
        I tak mamy w Lyonie operę, do której chciałoby się pójść, bo budynek przepiękny 😉 ale nie ma na co. Byłam kilka razy i za każdym razem wychodziłam z wrażeniem, że jestem brana za idiotkę.

        Z kolei nasze teatry „klasyczne” – produkują Moliera na potrzeby mieszkańców domów spokojnej starości -bardzo ciekawe doświadczenie swoją drogą -i tak kulturalny biznes się kręci.

        Życie jest sztuką wyborów.
        To ja sobie spokojnie powybieram sztukę, na którą pójdę i z której wyjdę z przyjemnością, a nie z zażenowaniem.

        🙂

        Pozdrawiam 😉

      • Ja w sumie przyznaję jestem częstym gościem teatru, uwielbiam teatr i jakoś mam szczęście na dobrych przedstawieniach bywać i to z różnych stron Polski i świata między innymi dzięki mojemu ulubionemu obecnie Teatrowi Szekspirowskiemu ostatnio.
        Fakt, że łatwiej zobaczyć sztukę lekką, faktem też, że zdarzyło mi się być na genialnej sztuce pod względem scenografii, ale kto wybrał tekst i po co nie wiem do dzisiaj!

  4. Martwię się z perspektywy emigracyjnej, bo to zawsze smutno jak złe rzeczy się dzieją w kraju ojczystym. Cenzura uwłacza demokracji. Demokracja to wolność wyboru i nikt nie zmusza obywateli do oglądania sztuk, które postrzegają za pornograficzne. Wolność słowa, to również wolność wyrazu artystycznego.

  5. O wiele bardziej martwiłam się i bałam o nasz kraj w czasach PO, bo oni zrujnowali nas gospodarczo. A to, że teraz jakiejś sztuki nie wystawili, to osobiście mnie to zwisa. Jakby nic to w moim życiu nie zmienia i do niczego się nie przyczynia. Ot, taka tam ciekawostka. Bardziej mnie przerażało, gdy Tusk podwyższył podatek VAT i zabrał 70% środków na Fundusz Pracy, przerażał mnie również strajk lekarzy na początku tego roku, bo nagle zostaliśmy w mieście bez lekarza. A to, że sztukę ocenzurowali, to jest dla mnie jedynie jakaś tam ciekawostka, która nie ma żadnego wpływu na moje życie. O wiele bardziej bałam się PO i tego, co oni znów wymyślą, żeby dopiec Polakom.

    • Wiem, ze wiele osób tak myśli w szczególności młodych, które nie mogły obserwować zmian jakie zaszły w Polsce. Uwierz mi Polska zmieniła się na plus, nie została zniszczona gospodarczo, ciągle wychodzi z tego do czego doprowadziła nas komuna. Mam porównanie do czasów przed, w trakcie i teraz. Wiem, że potrzebna jest zmiana, która pozwoli ludziom godnie żyć, bo mimo wszystko jesteśmy biedakami w Europie zachodniej gdy się porównamy, ale mnie to szczególnie nie dziwi. Pamiętam czasy gdy Grecja była dla mnie jak Królestwo z Bajki, a teraz to zwykły kraj, jeśli nie słabszy gospodarczo od Polski. Myślę, że jeśli wszystko pójdzie dobrze, tak jak do tej pory innymi słowy, to dzieci mojego dziecka powinny doczekać tzw normalności.
      Co do sztuki, myślę, że się mylisz – ta ciekawostka to również zawieszony dziennikarz i próba kontroli następnego teatru. Gdy się przyzwyczaimy do pewnych rzeczy to wydają się nam oczywiste i przestajemy na nie zwracać uwagę – bo przecież one są. Ale sprawy mają się tak, że mogą zniknąć.
      Myślę faktycznie, że PO w którymś momencie zapomniało o społeczeństwie, myślę, że potrzebna jest tzw. „świeża krew” – powiew nowego myślenia, czyli partia numer trzy, której jakby brak, a może powoli się buduje. Chociaż polityką w czystym tego słowa znaczeniu wolałabym się nie zajmować, nie czuję się na siłach. Ja tylko obserwuję.
      Poczekajmy. Bądźmy dobrej myśli i cieszmy się każdą chwilą, bo na dobrą sprawę to one składają się na nasze życie.
      Pozdrawiam serdecznie 🙂

  6. Czytam to co napisane w tym poscie i wydaje mi się że autor za dużo ogląda TV. Aż tak dużo to się nie dzieje poprostu delikatne zmiany których oczekiwaliśmy po ośmiu latach tamtego rzadu a co z tego wyniknie okarze się. Jak chcemy schudnąć i zaczynamy brać się za siebie to też odczuwam zmiany w naszym organizmie. I tak jest tu. Po 4 latach bedziemy mieli zdanie czy to bylo dobre czy złe. Obecnie najwięcej krzyku robią osoby publiczne a ze jesteśmy ich widzami to dlatego nie wiemy w co wierzyć i kto ma racje. Ja tylko życzę wszystkim cierpliwości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s