Odejścia

Umarł mój przyjaciel kot, wieloletnia dobra dusza naszego domu i ogrodu. Ogarnęła mnie potworna pustka i smutek.
Myślę o samotności i o tym jak bardzo rozstania i odejścia są wplecione w nasze życie. Powiecie to był tylko zwierzak. No właśnie – zastanawiam się jak można przeżyć śmierć bliskiej osoby…

Żegnałam bliskie mi osoby i to bardzo bliskie. Nie mam pojęcia jak przez to przeszłam… Wiem, że nie ma takiej możliwości żeby się pożegnać z kimś bliskim na zawsze… Nawet jeśli mamy na to czas…

Jedyne co mogę powiedzieć to chyba tylko tyle, że trzeba jakoś znieść ten ból i pustkę. Przenieść tą zaginioną obecność gdzieś w zakamarek serca…

Może właśnie ta obecność w sercu jakoś pomaga…

 

12 uwag do wpisu “Odejścia

  1. Nie miałem długi czas zwierzaka. Dwa lata temu przyplątał się do nas biało – czarny kot, którego mój syn nazwał Stefanem. Od tej pory jest częścią rodziny. I nie wiem i nie chcę wiedzieć jaka byłaby reakcja po Jego odejściu. Pozdrawiam. Tomek

  2. Przykro.. Tak myślę, że coraz trudniej jest się rozstawać z bliskimi osobami, istotami.. Tak, jak Ty, przechodziłam tego typu rozstania i mam podobne przemyślenia, że nie wiem, jak to przeszłam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s