Na drogach Gruzji

Do Gruzji zawiodła mnie jak zwykle ciekawość. Opowieść zacznę od przemieszczających się za oknami dróg i krajobrazów, a przemieszczało się ich w czasie mojej wędrówki mnóstwo. Z Tbilisi popędziliśmy do Mestii w Swanetii, potem do Uszguli, do Batumi w Adżarii i znów do Tbilisi, by pojechać jeszcze do David Garedża przy granicy z Azerbejdżanem… Zacznę…