Alfabet kobiety w podróży (O)

„O” jak „okulary” No cóż, dla okularnika to najważniejszy przedmiot, bez nich nie ruszam się nigdzie chyba, że w nocy na siku. Okulary to bardzo poważna sprawa i zajmują wbrew pozorom dużo miejsca – gdyż potrzebne są: normalne na nosie, słoneczne, zapasowe, na szczęście jeszcze nie wożę tych do czytania, czyściki do szkieł, być może…

Reklama

Subiektywny alfabet kobiety w podróży (F)

„F” jak fatamorgana To taka przenośnia literacka, gdyż fatamorgany prawdziwej nie widziałam, ale wiele razy mi się zdawało, że widzę coś, co z pewnością musi być czymś innym w rzeczywistości, lub miałam nadzieję, że widziany widok zniknie. Ot na przykład kiedyś w drodze przez Europę popsuł się nam samochód, a był to ni mniej ni…

Subiektywny alfabet kobiety w podróży (B)

„B” jak Bagaż. No, a jakże mogłoby być inaczej! Przecież bagaż to najważniejsza rzecz w rękach podróżującej kobiety. Bagaż pakowany jest z wielką uwagą i systematycznie uzupełniany. Mój zazwyczaj pakowany jest przez kilka dni. Codziennie coś dokładam, a na koniec nie pamiętam, co jest w środku, więc wszystko rozpakowuję i zaczynam od nowa. Odnoszę wrażenie,…