Kot, czyli kto kogo udomowił

Kot śliczny pokryty futerkiem od stóp do głów, łącznie z całym pękatym brzuszkiem nadaje się idealnie do głaskania, jednak nie zawsze, bo kot to takie zwierzę, które musi na głaskanie wyrazić osobistą zgodę. Możesz go pogłaskać, bo zgodził się być głaskany przez najbliższe 5 minut – ale po upływie czasu łaskawości będzie bezwzględny! Kot Cię…

Myszy i ludzie

Przyglądałam się w trzech krajach budynkom gospodarczym na wsiach, w których trzymało się w dawnych czasach zapasy na zimę. Ziarno, nasiona, może produkty do domu. Przyszło mi na myśl, że gdyby odnieść sposób ochrony tychże budynków przeciwko gryzoniom, dajmy na to myszom, to założyć musiałabym, iż największe myszy są w Hiszpanii, mniejsze w Norwegii, a…

Pendolino, a nie Struś Pędziwiatr to był

Wielkie podniecenie na peronie Warszawy Centralnej, za chwilę wyruszy Pendolino numer trzy. Wokół biegają pracownicy EIP informując, że bez biletu do Pendolino wejść nie można. Aparaty w rękach i oto wjeżdża On piękny wymarzony szybki i niebieski pociąg łączący Warszawę z Gdynią w trzy i pół godziny, a Gdynię z Krakowem w sześć! Łoł, góry…

Klusek

Przechodząc w kuchni koło talerza spostrzegłam samotną kluskę twarogową leniwą przykrytą tartą bułką usmażoną w maśle, niewiele myśląc zjadłam ją. Po pół godzinie usłyszałam groźny okrzyk, „Kto zjadł moją kluskę?!” I tak stałam się złodziejem klusek. Wyznanie dedykuję mojemu bratu, który kocha Kluskę, oraz córce, której kluskę zjadłam 😉 Grafika: http://barbarakunickaportfolio.blogspot.com/?wref=bif