Babie lato, cieszmy się życiem

Babie lato to nic innego jak małe wędrowne pajączki o wadze mierzonej w miligramach. Te sprytne pajączki przemieszczają się nawet do kilkuset kilometrów dzięki długim niciom pajęczyny, którą sobie przędą. To również czas spokojnej pogody i spokoju ducha. To czas, w którym wody oceanów oddają ciepło, południe nieco schłodzone nie walczy z dla odmiany nagrzaną…

Kulinarny Festiwal Filmowy Transatlantyk w Łodzi

    Łódź to bardzo ciekawe miasto, chociaż przyznaję, że jest miastem o wielu obliczach. Powstało szybko i z wielkim rozmachem, aby równie szybko podupaść. Po wojnie Łódź zaniedbana przez władze zaczęła popadać w ruinę. Na szczęście doczekała się czasów, gdy ze smakiem i powoli krok po kroku jest odnawiana i to ponownie z rozmachem,…

Klawesyn, kolorowe cudo

Dzisiaj cofamy się skokiem gigantem i oto mamy wiek XIV, a w nim, najprawdopodobniej, powstaje klawesyn, a przynajmniej najstarszy jaki pozostał  na ziemi jest z tego właśnie wieku . Przepiękny instrument strunowy szarpany, zaopatrzony w klawisze. Klawesyn należy do rodziny cytr, a jego struny wzbudzane są przy pomocy skoczków zaopatrzonych w piórka. I właściwie już…

O kocie, który chodził własnymi drogami

  W Ejlacie w okolicy naszego hostelu mieszkało podobno ze 20 kotów jak wspominali o tym właściciele obiektu na swojej stronie. I faktycznie, gdy przyjechałyśmy się zameldować zobaczyłyśmy pod drukarką śpiącego kota. Gdy usiadłyśmy na tarasie natychmiast pojawiło się trzech milusińskich przyglądających się nam ciekawie. Po powrocie pierwszego dnia wieczorem do hostelu i otworzeniu drzwi…

Powietrze

Oderwać się od ziemi polecieć daleko Unosić się na wietrze Nie czuć własnego ciężaru Albo chociaż potrzymać przez chwilę ptaka I wypuścić z rąk na wolność By poleciał za nas Z walącym ze strachu sercem zdjęcie własne

A niech to gęś kopnie

Nie wiem gdzie, ale usłyszałam, że nadchodzi mróz i śniegi. Ucieszona tym faktem na popołudniowym spacerze już czułam nadchodzącą zmianę pogody, wyraźnie szczypały mnie policzki z zimna, a zapach powietrza wskazywał nadchodzące mrozy. Zaczepiałam sąsiadów opowiadając im o tym jak to wreszcie nadchodzi zima, a ich zadziwienie zupełnie nie zbiło mnie z pantałyku. Po powrocie…