Pies w psim hotelu, czyli w Gdyni u Psyjaciół

Przychodzi taki moment w życiu posiadacza psa, że musi psa dać na chwilę do hotelu lub do świetlicy na dzionek. Warto, więc się rozejrzeć po okolicy gdzie jest taki hotel, do którego psa dać byśmy chcieli. Mój pies sam się rozejrzał po okolicy chodząc na spacery i upatrzył sobie Psyjaciół. Wyraźnie było widać, że zapałał…

Babie lato, cieszmy się życiem

Babie lato to nic innego jak małe wędrowne pajączki o wadze mierzonej w miligramach. Te sprytne pajączki przemieszczają się nawet do kilkuset kilometrów dzięki długim niciom pajęczyny, którą sobie przędą. To również czas spokojnej pogody i spokoju ducha. To czas, w którym wody oceanów oddają ciepło, południe nieco schłodzone nie walczy z dla odmiany nagrzaną…

Kulinarny Festiwal Filmowy Transatlantyk w Łodzi

    Łódź to bardzo ciekawe miasto, chociaż przyznaję, że jest miastem o wielu obliczach. Powstało szybko i z wielkim rozmachem, aby równie szybko podupaść. Po wojnie Łódź zaniedbana przez władze zaczęła popadać w ruinę. Na szczęście doczekała się czasów, gdy ze smakiem i powoli krok po kroku jest odnawiana i to ponownie z rozmachem,…

Klawesyn, kolorowe cudo

Dzisiaj cofamy się skokiem gigantem i oto mamy wiek XIV, a w nim, najprawdopodobniej, powstaje klawesyn, a przynajmniej najstarszy jaki pozostał  na ziemi jest z tego właśnie wieku . Przepiękny instrument strunowy szarpany, zaopatrzony w klawisze. Klawesyn należy do rodziny cytr, a jego struny wzbudzane są przy pomocy skoczków zaopatrzonych w piórka. I właściwie już…

O kocie, który chodził własnymi drogami

  W Ejlacie w okolicy naszego hostelu mieszkało podobno ze 20 kotów jak wspominali o tym właściciele obiektu na swojej stronie. I faktycznie, gdy przyjechałyśmy się zameldować zobaczyłyśmy pod drukarką śpiącego kota. Gdy usiadłyśmy na tarasie natychmiast pojawiło się trzech milusińskich przyglądających się nam ciekawie. Po powrocie pierwszego dnia wieczorem do hostelu i otworzeniu drzwi…

Powietrze

Oderwać się od ziemi polecieć daleko Unosić się na wietrze Nie czuć własnego ciężaru Albo chociaż potrzymać przez chwilę ptaka I wypuścić z rąk na wolność By poleciał za nas Z walącym ze strachu sercem zdjęcie własne

A niech to gęś kopnie

Nie wiem gdzie, ale usłyszałam, że nadchodzi mróz i śniegi. Ucieszona tym faktem na popołudniowym spacerze już czułam nadchodzącą zmianę pogody, wyraźnie szczypały mnie policzki z zimna, a zapach powietrza wskazywał nadchodzące mrozy. Zaczepiałam sąsiadów opowiadając im o tym jak to wreszcie nadchodzi zima, a ich zadziwienie zupełnie nie zbiło mnie z pantałyku. Po powrocie…