Tarta z pomidorami i fetą

Na ponurą pogodę za oknem najlepiej działa ciepło domowego ogniska, smakowity zapach i kolorowa potrawa. Dlatego też postanowiłam przygotować tartę z małymi koktajlowymi pomidorkami. Właściwie to postanowiłam przygotować tartę i zaczęłam się zastanawiać, co mam w domu i co by do siebie pasowało. Muszę przyznać, że znalazłam dużo smacznych składników, które udało mi się połączyć…

Śliwki w occie

Za oknami piękna jesień pełna cudownie radosnych barw. W słoneczne dni liście, co jakiś czas wirują, fruną, lub toczą się szurając o ziemię i wzbudzając zadziwienie mojego szczeniaka. Nad głowami odlatują sznury dzikich gęsi i innych ptaków głośno się nawołując i zmieniając miejsce w kluczu, aby przejąć prowadzenie lub wypocząć. Światło jest delikatne i romantyczne,…

Kruchy placek pod bezą

Pora na słodką przerwę w podróżowaniu. Jakoś tak mam, że czasami przeczytam początek i dopowiem sobie koniec, bo wydaje mi się logiczny i oczywisty, po czym okazuje się, że powinno być zupełnie inaczej. Tak właśnie powstał ten placek, bowiem z przepisu miał być pleśniak, ale kiedy przeczytałam ubij białka, oczywistym i logicznym wydało mi się,…

Sałatka z kaszy bulgur

Lubicie pietruszkę, koperek i inne zielone listki? Jeśli tak to jest sałatka dla Was – zdrowa, lekka i pyszna. Ja pokochałam zupełnie przypadkowo kaszę bulgur z vermicelli – taki malutki, cieniutki i brązowy makaron. Dodatkowo wygląda niezwykle. Składniki: ½ szkl kaszy bulgur z vermicelli (lub samej kaszy) pęczek natki pietruszki ½ pęczka koperku pomidor papryka…

Papaja z twarożkiem

Papaja, wielka jagoda pochodząca z Ameryki Południowej, jest owocem brzydkim i pięknym zarazem. Z zewnątrz wydaje mi się zupełnie nieatrakcyjna, jednak po rozkrojeniu na pół robi się przepiękna, aż żal wyrzucać czarne, połyskujące pestki – zresztą są nawet smaczne, a co najważniejsze bardzo zdrowe na nerki i na wątrobę, oczyszczają organizm i zwiększają odporność. Należy…

Karczochy sauté

Karczochy to jedne z piękniejszych jarzyn, fotogeniczne jak Miss Świata, w związku z czym przez krótką chwilę, gdy na talerz padło światło zza chmur poczułam się jak paparazzi, w szczególności, że usłyszałam okrzyk, mojej córki artystki, „ale światło nie ruszaj nic!” Jakbym coś ruszała ; -) przecież z zapamiętaniem pstrykałam zdjęcia! Rozpoczęłyśmy, więc robienie zdjęć…