Time is flying

Niezwykła rzeźba litewskiego rzeźbiarza z Kernave, niewielkiej wioski koło przepięknych grodzisk. A ja ostatnio pracuję i pracuję i aż się zdziwiłam, że to maj. A może to Anioł pomagający – jest nadzieja. Wygląda trochę na takiego.

Shakespeare ciągle obecny

Moje serce skradł Teatr Szekspirowski w Gdańsku już jakiś czas temu. Dzięki niemu przeżyłam wiele niezapomnianych chwil ze sztuką polską i zagraniczną, za co kocham go po prostu! Nie wiem czy bez reszty, ale jednak! O poranku zajrzałam do Teatru, aby przejrzeć wszystkie sztuki Shakespeare’a w formie miniatur filmowych, toteż jestem obecnie z jego dziełami…

Znikające domy z ulicy Poprzecznej

Ulica Poprzeczna była do niedawna jedną z moich ulubionych uliczek na Witominie, wracając do domu lubiłam się nią przejść, ponieważ stały na niej identyczne domki o bardzo charakterystycznym wyglądzie. Wszystkie miały jakby wieżyczki. Wieżyczki w najstarszych domkach zbudowane były z drewna, jeśli się nie mylę Zawsze myślałam sobie, że muszę sprawdzić, co to za dziwna ulica,…

Blogi polecam, czyli towarzyska akcja wiosenna

Czy zmieściłam się w czasie to trudno powiedzieć, ale polecam 🙂 i włączam się do akcji wiosennej upowszechniania blogów, które lubimy. Jest ich dużo, ale wybiorę pięć. U stóp Benbulbena To blog, który polubiłam dawno temu i tak już zostało, ma piękne zdjęcia, pyszne przepisy i cudowne ciepłe opowieści. Czytanie każdego wpisu to dla mnie…

Gdynia, skąd ten luz?

Wiele razy zastanawiałam się na czym polega czar Gdyni. Może na tym, że jest miastem tak młodym, ze prawie dotykalnym, ale budowanym z rozmachem i radością? Może dlatego, że mieszkańcy prawie pamiętają jej początki, albo znają z opowieści bliskich, a na fotografiach starych wszystko daje się rozpoznać? Może dlatego, że jest tak logicznie zbudowana –…