Wstąp w Rzymie na kawę Eustachio

W Rzymie poznałam pewną Francuzkę, której zdaniem najlepszą kawą świata jest kawa St. Eustachio. Jako, że Rzym jest miejscem magicznym, jak mogłabym nie uwierzyć, że jest tutaj również najlepsza kawa na świecie? Znalezienie małego sklepiku – kawiarenki zajęło nam sporo czasu, ale był to czas mile spędzony na włóczeniu się po wąskich uliczkach w okolicach…

Król kuchni w dzielnicy żydowskiej Rzymu

Rzym, miasto magiczne, miasto zakochanych, miasto pełne historii. W Rzymie miałam przyjemność przebywać dosyć długo. Pewnego dnia postanowiłam zwiedzić dzielnicę żydowską na Zatybrzu, czy mówiąc po włosku Trastevere, podobno najstarszą dzielnicę Rzymu, chociaż do miasta przyłączoną dopiero w I w p.n.e. Jest to zakątek Rzymu, który od wieków był wielokulturowy, początkowo zamieszkiwany przez Etrusków, potem…

Niezwykła Pepperoni Cruschi

Może nawet nie powinnam się przyznawać, ale na jednej z wizyt we Włoszech mój zachwyt wzbudziła roślina. Oczywiście nie umknęło mojej uwadze piękno i historia tego kraju, nadal promienisty uśmiech wzbudzały we mnie okrzyki Włochów „belissima”, „ ciao seniora”, ale jednak roślina wygrała, a na imię jej Pepperoni Cruschi. Nic nie zapowiadało tak wielkich uniesień,…

Potrawa a’la wieloryb.

Przepis polski na wieloryba: niech sobie pływa na wolności. Przepis norweski na wieloryba, nadaje się do różnych mięs, a żeby pozostawić pewne elementy smakowe, nieco podobne do wieloryba, wymyśliłam sobie, że spróbuję wykorzystać przepis do wątróbki – wyszło pycha. Składniki (na 4 osoby i dokładkę): 15 dkg wątróbki z indyka, lub wieprzowej 25 dkg indyka…

Syrop z czarnego bzu.

A może by zrobić napój z kwiatów? Czemu nie, okazuje się w pewien gorący dzień na Słowenii, że nasza gospodyni ma dla nas przepyszny syrop z kwiatów czarnego bzu. Napój o delikatnym smaku, przynoszący cudowne orzeźwienie dla strudzonego wędrówką po górach ciała. Można ten syrop pasteryzować i pić zimą Powiem jeszcze, że kwiaty mają działanie…

„Rumtopf” likier smaków wymieszanych z cierpliwością

Podobno napój ten nazywa się Rumtopf, myślę, że jest taki właśnie napój ponieważ kiedyś będąc na Kaszubach w miejscu całkiem przyjemnym choć niekoniecznie godnym polecenia, w przylegającej doń szopie, takim miejscu na spotkania z muzykantami, na tańce, na gotowanie strawy kaszubskiej i nie tylko mój wzrok padł nagle na starą popękaną i poszczerbioną, ale ciągle…