Z opowieści majtka pokładowego
W czasach studenckich sporo pływałam po jeziorach mazurskich i baaaaaaaardzo mi się to podobało, przechyły, wiatr, dźwięki want obijających się o siebie w porcie jachtowym, dźwięk wiatru w linkach i na żaglach, zapachy, wody i płótna, gretingów i czystych stóp 😉 Gdy „podrosłam” wypłynęłam z przyjaciółmi na Zatokę Gdańską, a potem jeszcze dalej na Morze…









