Zupa z suchego chleba, czyli zupa bloggera
Jak wiadomo blogger często wyjeżdża, często jest głodny i za dużo jedzenia do domu znosi i potem zostaje z chlebem, a że nie lubi go wyrzucać to go suszy i suszy i nie nadąża zużywać… Dlatego też usiadłam stroskana nad chlebakiem pełnym suchego chleba i wymyśliłam zupę, która trąci Litwą, Słowacją, być może Śląskiem i…









