Chrupki z jarmużu

Jestem uzależniona od chrupania. Chrupanie mnie uspakaja. Gdy czuję się zmęczona lub samotna również uwielbiam chrupać. Z tego też powodu omijam szerokim łukiem półki z chipsami, albowiem niezbadany jest ich skład, a jednocześnie znany okrutny wpływ na nasze ciało, umysł i duszę! Innymi słowy rozsądek karze mi chrupać zgoła inne produkty. Ostatnie odkrycie to chrupki…

Koper włoski zapiekany w śmietanie

  Koper włoski nazywany też fenkułem to całkiem smaczna jarzyna, zwłaszcza, gdy nie przeszkadza Wam smak anyżowy – wtedy nadaje się też do chrupania na surowo. Musi być zdrowy – widziałam po minie królika i prędkości, z jaką znikały w jego pyszczku listki. Posiada dużo potasu. Osobiście zjadam fenkuły w różnych postaciach – na surowo,…

Monsieur Armand i jego makaroniki

Pomyślałam sobie, że smacznie byłoby poznać miejsca w Trójmieście prowadzone przez ludzi z innych krajów. Nie wiem czy wytrwam w swym nowym zwiedzaniu, ale kto wie, w końcu to całkiem apetyczny pomysł! Pierwsze miejsce, w jakim się znajdziemy było na Władysława IV 23/30 w Gdyni, a obecnie jest na Świętego Ducha 115/117 w Gdańsku i…

„Łowcy miodu”, czyli o pszczołach filmowo

Tym razem chciałabym polecić Wam polski film dokumentalny „Łowcy miodu” w reżyserii Krystiana Matoska i z aktorami Kamilem Bajem, Marią Gembala, Adamem Kolatorem i niezastąpioną jak uważam Magdaleną Popławską – twarzą filmu, która dodała mu wyjątkowej atmosfery. Początkowo wyraźnie widać, że pszczół w dużej ilości się obawia, jednak na koniec filmu jest ich niewątpliwym wielbicielem,…

Ida w Klemensowie

  Wiatr zaszeleścił w koronach platanów i pokiwał przedziwnymi liśćmi miłorzębów. Z wielkiego dębu spoglądały na mnie oczy mojego własnego dziecka, a na końcu ścieżki pojawił się neorenesansowy pałac w Klemensowie z XVIII wieku zbudowany przez VII ordynata Ordynacji Zamojskiej Tomasza Antoniego Zamoyskiego. Zamoyscy mieszkali w Klemensowie do 1941 roku, kiedy to Niemcy przejęli posiadłość…

Napój z kurkumą

Dzisiaj pogoda, że niech ją dunder świśnie. W czasie gimnastyki porannej, co dziesięć brzuszków inna. Dziesiąty brzuszek – brr zaraz będzie padało, dwudziesty brzuszek hurra widzę błękit i białe obłoki! Trzydziesty brzuszek – gdzie mój błękit?! Czterdziesty brzuszek – jaka ciemna chmura. Pięćdziesiąty brzuszek coś spada z nieba. Sześćdziesiąty brzuszek – spadają białe grube kulki…

Subiektywny alfabet kobiety w podróży – (P)

„P” jak przyjaciele Jeśli chodzi o podróżowanie to nie wyobrażam sobie samotnych dłuższych wędrówek. Owszem krótki wypad, żeby się wyciszyć, pomyśleć o życiu, zatrzymać na chwilę czas… Ale przy długim wędrowaniu, eskapadzie, wyprawie nie wyobrażam sobie samotności. Wspaniale jest dzielić się wrażeniami, wieczorem usiąść wygodnie i porozmawiać, zastanowić się, co będzie jutro.   Wiadomo, nie…

Z życia pszczół

Okazuje się, że pszczoły jedzą wędliny. A może nawet robią z nich miód?! Miód wieprzowo-spadziowy. Uwaga wegetarianie i weganie sprawdzajcie skład miodu 😉 No dobrze, nie będę taka. Jak wiecie pszczółki są miłe i puchate i na pewno nie zjadłyby mięsa, bo lubią słodycze, pyłek, pachnące kwiaty i miód. Jeśli chodzi o osy to straszne…

Szczebrzeszyn, małe miasteczko z chrząszczem

To miasteczko znamy ze słyszenia wszyscy. Chętnie prosimy znajomych z zagranicy, żeby nam powtórzyli wers z wiersza Jana Brzechwy „ W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie” i ku naszej radości raczej żadnemu z nich się to nie udaje. Kiwamy wtedy głowami ze zrozumieniem, bo faktycznie to nie lada łamacz języka. Z tego też powodu Szczebrzeszynianie…