Droga Wojenna – Gruzja

Droga Wojenna brzmi bardzo złowrogo, jednak pod tą nazwą kryje się przepiękna i malownicza droga biegnąca w poprzek Kaukazu łącząca północ z południem. Do niedawna podobno budziła grozę jednak obecnie jest asfaltową trasą przez góry z pewnością wartą przejechania. Liczy sobie około 208 km i łączy Tbilisi z Północną Osetią. Drogą tą od wieków przechodzili…

Przełęcz Goderdzi – Gruzja

Pokażę Wam dzisiaj pewną niezwykłą przełęcz o nazwie Goderdzi na wysokości 2025 m n.p.m., która znajduje się w połowie drogi między Batumi, a skalnym miastem Wardzia. Droga miała być krótka, ale wiecie jak to jest z mapami i drogami w rzeczywistości, droga się wiła, droga była z ziemi i kamieni, droga była pod górę i…

Zupa z czerwonej soczewicy doskonała na zimę

  Zupa z czerwonej soczewicy powstała z inspiracji przepisem pewnej Brunetki. Przed wyjściem na zimowy spacer przeczytałam o rozgrzewającej zupie z czerwonej soczewicy i wiedziałam, że jak wrócę to ją ugotuję rach-ciach. Jednak po powrocie okazało się co było dla mnie to zdumiewające, że nie mam marchwi, oraz pasty curry. A miałam pastę curry daję…

Subiektywny alfabet kobiety w podróży (I)

„I” jak improwizacja Nie, no nie żeby tak na stałe, ale muszę przyznać, że był to znaczący element moich podróży w szczególności dawniej. Z biegiem lat, element improwizacji ustępuje przygotowaniom, jednak muszę przyznać, że to moja długoletnia przyjaciółka, z którą jeszcze czasami jestem za pan brat. Dzięki niej mogłam zjeździć kawałek Europy autostopem, bo co…

Zimowy spacer

Wróciłam z przeraźliwie mroźnego spaceru, nie wiem ile jest stopni mrozu, bo nie posiadam termometru, zazwyczaj wychodzę przed dom i wtedy decyduję, w co się ubrać – oczywiście nie wychodzę nago, żeby nie było! Tak czy inaczej ubrałam się bardzo ciepło, na początku zdawało mi się, że za ciepło, ale na koniec wędrówki oceniłam, że…

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku

Hej to ja Misio. Korzystając z okazji, że tak siedzę na parapecie z tą pachnącą pomarańczą postanowiłem wyjrzeć za okno, zwłaszcza, że Stary Rok rozgrzał mi plecy słońcem. Usiadłem na pobliskich sukulentach i patrzę, a tam za oknem świat! I wiecie co? Życzę Wam w Nowym Roku abyście nigdy nie zamknęli się w szafie 😉

Galicja jak zielony ogród

Galicja to, przynajmniej w naszej wędrówce rejon soczystej zieleni, dróg wijących się w wąwozach obłożonych polnymi kamieniami porośniętymi mchami i dzikimi roślinami, które w czasie deszczu zamieniają się w rzeki, rejon romantycznych płotów i łąk. Wokół powyginane drzewa obrośnięte pnączami. Po prostu tajemniczy ogród.   Wreszcie litościwie chodzimy w cieniu i w południe nie dogorywamy…

Torta Caprese – delicje z Włoch

  Dzisiaj podam Wam przepis na najwspanialsze ciasto czekoladowe, jakie jadłam, zresztą już sama nazwa „torta” sugeruje, że mimo braku kremu musi to być niebiańskie ciasto. Przepis przyjechał do mojego domu prosto z Lecce, czyli z obcasa Włoch. Wspaniała i smakowita niespodzianka. Ciasto bez krztyny mąki, jak to możliwe? – czytajcie poniżej. Składniki: 200 g…