Islandia, ech ta Islandia – ludzie, kultura, zwyczaje

Pogoda

Gdy za wrześniowym oknem dopiero nadciąga nasza polska złota jesień myślę sobie trudne jest życie na Islandii. Może łatwiej jest tym, którzy się tam urodzili i otaczająca ich przyroda oraz rządzące nią zmiany pasują do nich jak ulał. Gdy byłam na Islandii w sierpniu uchodzącym za jeden z najcieplejszych miesięcy czasami wkładałam czapkę, szalik i nawet rękawiczki, a teraz islandzkie termometry wskazują 6 stopni w dzień i 1 w nocy, a wiatr wieje jak szalony i deszcz pada na okrągło. Myślę, więc sobie, dobrze mieszkać tu gdzie teraz w tej zieleni i w tych czterech, a może nawet pięciu porach roku… Pogodę na Islandii bardzo trafnie i to jednym zdaniem opisał w powieści „Sztuka grzechu” Arni Thorarinsson: „Za oknami jęczą nagie drzewa, a pranie wisi poziomo na sznurze” i to jest to!

Ciepły sierpień na Islandii 😉

Elfy i trolle

Islandia to kraj, który przyciąga uwagę wielu turystów – ma przepiękną przyrodę i ciągnące się kilometrami puste przestrzenie niemalże pozbawione śladów człowieka. Wulkany, bulgoczące błota, zastygła lawa i pustkowia pełne kamieni to świat idealny na plener filmowy. Faktycznie kręconych było tutaj wiele filmów, chociażby „Gra o tron”. To też świat, w którym jest miejsce na wierzenie w trolle i elfy. Pierwszych należy się wystrzegać. Jeśli chodzi o te drugie to są przychylne ludziom, dlatego też Islandczycy lubią prowadzić o nich dysputy i bronić ich miejsca zamieszkania. Zdarzają się mianowicie przypadki, gdy plany budowanej drogi są zmieniane ze względu na niemożność przesunięcia kamienia, pod którym, jak twierdzi właściciel gruntu, zamieszkują elfy. Ukryci ludzie, bo tak nazywane są elfy to istoty, w które ja również zaczęłam wierzyć jadąc kilometrami i nie widząc śladów domostw, a jedynie bajeczne krajobrazy – przecież w tych warunkach elfy muszą czuć się świetnie! Jest wiele opowieści o elfach, które uratowały życie mieszkańców, czy ich dobytek. Takim miejscem pod opieką elfów był na przykład przedziwny dom w Laugarvatn wybudowany w skale przez młodą zakochana parę Indridi Gudmunsson i Gudrun Kolbeinsdottir.

Ludzie

Islandię zamieszkuje zaledwie 350 tys. ludzi, z czego 130 tys. mieszka w Reykjaviku i 100 tys. w jego okolicach. Oznacza to, że w reszcie kraju jest zaledwie 120 tys. ludzi i czuje się to i widzi – czyli innymi słowy przez wiele kilometrów nie widzi się żadnych domostw i ludzi. To dosyć przygnębiające w gruncie rzeczy… Myślę, że trudno by mi się było zaaklimatyzować w takim kraju. Nazwa wioski na mapie często oznacza, że mieszka tam po prostu jedna rodzina, a w niektórych miasteczkach mieszka ledwie 2000 osób… Tak nieliczna społeczność i trudne warunki życia z pewnością powodują duże poczucie wspólnoty oraz wielką życzliwość.

Ciekawa jest tradycja tworzenia nazwisk opowiadających, kto jest rodzicem – ot choćby wspomniany pisarz Arni Thoranrinsson (końcówka „son”- to „syn”), lub znana wszystkim piosenkarka  Björk Guðmundsdóttir (gdzie „-dotir” znaczy oczywiście „córka”). Obecnie dla Islandczyków ważniejsze od nazwiska, są imiona i tak też do siebie się zwracają, nawet w bardzo formalnych sytuacjach – po imieniu. Chęć poznania koligacji rodzinnych mieszkańców wyspy jeszcze większa była w dawnych czasach, gdy było ich jeszcze mniej – ukazują to słynne sagi. W nich wprowadzane postaci były dokładnie opisywane, z jakiego są rodu i z którego miejsca wyspy – słuchacz sagi ciekawy był wszystkich mieszkańców wyspy, a przy okazji mógł sprawdzić, czy bohater był z nim spokrewniony.

Życie na wyspie z dala od agresorów spowodowało, w kraju było nie było, pochodzącym od walecznych Wikingów brak potrzeby stworzenia własnej armii. Brak armii czyni Islandię dziwnym członkiem NATO; -) do którego ten kraj wstąpił przy okazji porozumienia z USA, na mocy którego przez jakiś czas utworzona została w Islandii baza wojsk amerykańskich.

pozostałości z bazy USA 😉

Ach, gdyby tak nie było armii na całym świecie, a miliardy zaoszczędzone na produkcję broni zużyto by na lekarstwa i ważne badania… ech toż byłby to raj na ziemi…

Literatura, radio i telewizja

To tutaj w Islandii narodziła się literatura staroskandynawska. Najcenniejsze znalezisko to Eddy – pieśni mityczne i heroiczne pisane między rokiem 900, a 1050. Niewiele później powstały sagi, najpierw opowiadane, następnie spisane. W sagach historycznych dokładnie opisywany był ród i miejsca, w których się opowieść toczy, dlatego też są one ciekawym źródłem historii Islandii. Podobno najpiękniejsza z nich to „Saga o Njalu” dostępna w naszych bibliotekach. Leży właśnie przede mną.

Jestem sobie w stanie wyobrazić kulturę opowieści snutych w domach gdzieś na pustkowiach. Gdy za oknem hulał wiatr, a pranie wisiało poziomo, nie mogło być nic lepszego niż siedzenie w ciepłej izbie i słuchanie ciekawych historii… Dlatego też radio ze swoimi słuchowiskami broniło się na Islandii bardzo długo.

Filmy islandzkie natomiast bardzo długo nie powstawały – podobno władze twierdziły, że szkoda tak dużych wydatków dla tak małego grona odbiorców (przypominam obecnie 350 tys.). Tradycja opowiadania sag wplotła się natomiast doskonale w funkcjonowanie radia – sami mamy „Jeziorany” z chęcią słuchane od wielu pokoleń, więc możemy to łatwo to zrozumieć. Radio było na tyle ważne, że gdy w roku 1966 rozpoczęła nadawać pierwsza państwowa telewizja udostępniono jej tylko sześć dni w tygodniu, ponieważ czwartki, zarezerwowano dla radia i jego cotygodniowych słuchowisk.

Ciekawostką jest to, że jeden z pierwszych reżyserów z lat siedemdziesiątych Prandur Thorodssen studiował w łódzkiej szkole filmowej!

Podobno do rozwoju kinematografii islandzkiej przyczyniła się też dziedzina matematyki zwana statystyką – otóż jedne z największych dochodów Islandii to turystyka – okazało się, że kino islandzkie pokazujące przy okazji niezwykłe krajobrazy kraju zwabiło ciekawskich turystów.

Nam zdarzyło się zanocować w jednym z miejsc, w którym kręcony jest serial kryminalny – Hotel Bjarkalundur. Zdobyłam nawet zdjęcie słynnej patelni, którą została zabita jedna z ofiar serialu. Był tu również kręcony TV show z byłym burmistrzem Reykjaviku.

 

Trochę polityki

Kolejna niezwykła rzecz, a właściwie miejsce związane z historią Islandii i jej mieszkańcami to dolina Thingvellir, w której od 930 roku odbywały się spotkania wpływowych rodów, spotkania o nazwie Althing. Uprawnienia ustawodawcze i sądowe były rozdzielone w obrębie Althingu, była to, więc pierwsza w dziejach Europy instytucja o charakterze parlamentu, działająca niemal nieprzerwanie do dzisiaj. Thingvellir to miejsce wyjątkowe także z innego powodu – to tutaj stykają się ze sobą płyty tektoniczne Ameryki i Europy. Cóż za sceneria na spotkania rodów rozważających sprawy swojego kraju!

Kobiety Wikingów

A teraz coś dla kobiet! W roku 1975 90% Islandek wzięło udział w strajku, którego celem było zwrócenie uwagi na równouprawnienie i pokazanie jak ważna jest rola kobiet w społeczeństwie. I tak to panie, zamiast do pracy, opieki nad dziećmi, czy domem udały się do kawiarni i innych miejsc spotkań. Stanęło wiele instytucji, a w zakładach wraz z ojcami pojawiły się dzieci. Ten dzień nazwany został „długim piątkiem” – myślę, że przez mężczyzn, a jego symbolem stały się kiełbaski – bo łatwo je zrobić na obiad. Strajk przyniósł duże zmiany, a pięć lat później kobieta została wybrana prezydentem – była to pierwsza kobieta prezydent na świecie.

Wszędobylski fast food

z: The Reykjavik Grapevine

I na koniec ciekawostka z dziedziny kulinarnej– nie uwierzycie, ale jednym z najbardziej znanych fast foodów, które jak piszą i mówią powinno się zjeść jest tzw. „pylsur”, czyli nic innego jak nasz „hot dog”. Podobno jednak kiełbaska jest z baraniny, a do trzech sosów dodana jest chrupiąca pieczona i suszona cebula. Faktycznie nam smakował, ale to nic dziwnego, bo podobno sam Bill Clinton powiedział, że pylsur jest najlepszym hot dogiem, jakiego jadł, a cytuję: „Bill Clinton never lies”. Hm, czy ja wiem…

ZDJĘCIA WŁASNE

Korzystałam z „Islandia, kraina, ludzie, dzieje, kultura, sztuka, język”, „Saga o Njalu”, „Sztuka grzechu” Arni Thorarinsson, The Reykjavik Grapevine, Wikipedii i spostrzeżeń własnych 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s