Subiektywny alfabet kobiety w podróży (J)

„J” jak jedzenie

adżarskie chaczapuri – wielkie oko łypiące na zjadacza z talerza

No przecież nie mogło być inaczej, już mnie trochę znacie – jestem wielkim łasuchem i smakoszem, nawet nie wiem, dlaczego nie jestem w kształcie kuli, chyba za dużo się ruszam, ha!

I tak na przykład okazuje się, że  kebab zrobiony w Turcji niczym nie przypomina tego z Polski, co było dla mnie wielkim i miłym dla żołądka odkryciem…

Tokat kebab

Tokat kebab – mogłabym jeść codziennie!

Kraj bez smaków byłby niekompletny. Dlatego istotne dla mnie są nie tylko krajobrazy, ale ludzie, kultura i smaki.

płaski gruziński chleb prosto z glinianego pieca

Interesuje mnie, kuchnia, przyprawy, ale również owoce i jarzyny, chyba jednak bardziej owoce niż jarzyny. Owoce uwielbiam!

DSC00682

urokliwe liczi

Zjadam wszystko poza robakami, jakoś nie mogę się przekonać 😉 No chyba gryzonie też nie bardzo mnie interesują w szczególności szczury, nie mam nic przeciwko tym zwierzakom. Nawet kiedyś wieczorową porą zobaczywszy szczura zaszepnęłam do moich koleżanek, „O jakie śliczne zwierzątko”, ale one go wypłoszyły natychmiast swoim krzykiem, przypominając mi, że to szczur, zwierzątko bardzo inteligentne, a nielubiane. Jednego szczura miałam przyjemność poznać osobiście, wyszedł z dekoltu właściciela i powiedział jego głosem „Jestem Harasym”. Inne gryzonie też nie bardzo bym chciała jeść, niektóre jak wiewiórki – no sami chyba rozumiecie – są zbyt puchate, trochę jak pies…inne upieczone w całości mnie stresują…

Właściwie chciałabym bardzo zmienić pracę na korespondenta kuchenno-restauracyjnego ze wszystkich krajów globu – nie słyszeliście o jakiejś ofercie?

kawa w kawiarni Hoi An zanurzonej w ciszy

Jedna z moich fascynacji to pepperoni cruschi, dlatego też, gdy otrzymałam dwie małe paczuszki sterane ciężkimi warunkami podróżowania, wydałam z siebie głośny okrzyk zachwytu, podobny przypuszczam do tego, jakie wydają inne kobiety na widok brylantów.

Pepperoni crusci - trzymajcie kciuki, żeby udało mi się ją usmażyć!

Pepperoni crusci – trzymajcie kciuki, żeby udało mi się ją usmażyć!

Byłam niezmiernie zadowolona, gdy okazało się, że będą mnie nauczać jak robić sajgonki.

A teraz będzie o sajgonkach

Próbuję różne czasami paskudne smakołyki, bo jestem ciekawa smaku.

zgadnij co jest w środku

Zachwycam się produktami ulicznymi, które jak sądzę czasami kosztowałyby krocie w restauracji z ekskluzywnych dzielnic zachodniego świata.

przepiórcze jajka w ryżowym koszyczku z kiszonymi na ostro jarzynami, podawane przy małym stoliczku z małymi krzesełkami na skrzyżowaniu ulic w Hoi An w Wietnamie

Uśmiecham się błogo zajadając przepyszne dania najróżniejszego rodzaju i miejsca przygotowań. Zbieram przepisy, aby spróbować przygotować je z czasem u siebie, jak na przykład gruzińskie chinkali.

moje

moje chinkali, przygotowane według receptury naszej gospodyni z Gruzji

Innymi słowy jestem nieuleczalnym żarłokiem!

gruzińskie czurczchele – przysmak z winogron i orzechów włoskich

czurczchele – przysmak z winogron i orzechów włoskich, wymacany przez wielu przechodniów

ZDJĘCIA WŁASNE ©

 

*** *** ***

„J” na innych blogach

J- jak język

14 uwag do wpisu “Subiektywny alfabet kobiety w podróży (J)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s