Subiektywny alfabet kobiety w podróży (H)

  „H” jak hałas Podróżowanie to też dźwięki, czasami przechodzące w hałas. Przede wszystkim to stukot kół o tory – cudowny dźwięk zapowiadający przygodę, a z pewnością odliczający mijane kilometry i czas. Uwielbiam zasypiać przy tym monotonnym taktak taktak taktak… To będą dźwięki miasta, kawiarni, hałas aut i setek motorów w Azji. Huk samolotu oznaczający…

Subiektywny alfabet kobiety w podróży (F)

„F” jak fatamorgana To taka przenośnia literacka, gdyż fatamorgany prawdziwej nie widziałam, ale wiele razy mi się zdawało, że widzę coś, co z pewnością musi być czymś innym w rzeczywistości, lub miałam nadzieję, że widziany widok zniknie. Ot na przykład kiedyś w drodze przez Europę popsuł się nam samochód, a był to ni mniej ni…

Subiektywny alfabet kobiety w podróży (D)

„D” jak droga. Jak to śpiewał Stachura „Wędrówką jedną życie jest człowieka; Idzie wciąż, Dalej wciąż, Dokąd? Skąd? Dokąd? Skąd?…” A skoro wędrówką to potrzebna jest droga. Drogi wszelkiego rodzaju uwielbiam. Drogi leśne, górskie, łąkowe, te umykające za oknem zwłaszcza tylnym autobusu, te zmieniające się przed przednią szybą samochodu, tory rozgałęziające się w różne strony…

Subiektywny alfabet kobiety w podróży (B)

„B” jak Bagaż. No, a jakże mogłoby być inaczej! Przecież bagaż to najważniejsza rzecz w rękach podróżującej kobiety. Bagaż pakowany jest z wielką uwagą i systematycznie uzupełniany. Mój zazwyczaj pakowany jest przez kilka dni. Codziennie coś dokładam, a na koniec nie pamiętam, co jest w środku, więc wszystko rozpakowuję i zaczynam od nowa. Odnoszę wrażenie,…

Subiektywny alfabet kobiety w podróży (A)

Taki pomysł zapodała koleżanka blogerka na wysilenie umysłu. Prototypem był „Alfabet emigranta”.No to wysiliłam umysł i wyszło jak wyszło. Mam nadzieję, że z „B” będzie lepiej. Tak czy inaczej zapraszamy do wspólnej zabawy 🙂 AaAaAaAaAa: Myślę, że wyrazem przewodnim będzie „Aktywny”, jednakże dojdę do niego poprzez inne wyrazy, ale w każdej opowieści jest aktywność związana…