Ciorbă de burtă prosto z Rumunii

Ciorbă de burtă to nic innego jak zupa z flaków po rumuńsku, ale przygotowana zadziwiająco inaczej. Na tyle inaczej, że może smakować tym, którzy flaków nie lubią i nie smakować tym, którzy je lubią. Ja flaki lubię – gdy dostałam zupę, nie znając jej zupełnie wcześniej o mało nie spadłam z krzesła. Zupa była w…

Rumuńskiej wędrówki początek

Znalazłam się ponownie w Rumunii i ponownie podziwiam przyrodę i miasta tego kraju. Tym razem padło na Siedmiogród, czy inaczej Transylwanię, znane nam przede wszystkim z opowieści o wampirach. Wampira na szczęście nie spotkałam, ale dowiedziałam się, że niedawno – góra 10 lat temu w jednej z rumuńskich wsi mieszkańcy doszli do wniosku, że ich…

Kajakarstwo miejskie, czyli z centrum Gdańska do Sobieszewa

Kontynuuję moje rozpoznawanie miejskiego terenu wodnego i tym razem popłynęłam Motławą i Martwą Wisłą do Sobieszewa przyglądając się nabrzeżom z pozycji prawie, że żaby. Przygotowania i pierwsze cuda: Podobało mi się muszę przyznać, widziałam czasami rzeczy piękne, czasami zdumiewające, a czasami po prostu przemysłowe, gdyż część trasy wiedzie przez tereny portowe. Na jednej z niewielkich…

Krucha tarta z rabarbarem pod waniliowym kremem

Postanowiłam upiec kruche ciasto z rabarbarem, ale że rabarbar kwaśny to z jakimś kremem łagodnym na dodatek – coś na kształt tarty. Ciasto przygotowałam jak zwykle: 3 szkl. mąki krupczatki 2-3 jajka kostka masła (20-25 dkg) 2 czubate łyżki cukru łyżeczka proszku do pieczenia 4 łyżki śmietany łyżka upieczonych skórek pomarańczowych ciasto zagniatamy i odkładamy…

O Santiago de Compostela raz jeszcze

Ostatnie chwile przed Santiago są już zupełnie inne, idą ludzie, którzy zaczęli 100 km wcześniej, jest inna atmosfera, a przed albergami zdarzają się długie kolejki i to już o 14. Dlatego nasz ostatni odcinek po zobaczeniu kolejki zrobił się ponad 30 kilometrowy – innymi słowy ledwośmy doszły… Santiago de Compostela to niezbyt duże miasto, nie…