Ale wzornictwem się nie zajmuj, powiedział Misio

No dobrze może nie za pięknie to wyszło, ale tak dla zabawy miłej i krótkiej zrobiłam pachnącą pomarańczę, tylko weź Misio teraz ją trochę potrzymaj- powiedziała do siebie Agata. Spoko lepiej trzymać pomarańczę niż siedzieć w szafie westchnął stary zszargany Misio i usiadł wygodnie na parapecie. Za jego plecami smętnie dochodził żywota Stary Rok wypuszczając…

A gdyby dopadł Was smutek

Dopadł mnie bezgraniczny smutek, tak wielki jak cała przestrzeń, na dodatek wpadł do czarnej dziury i nie mogę go wydobyć. Boję się, że pozostanie we mnie i wpadnę za nim, a boję się ciemności… Na razie smutek pojawia się i znika, ale tkwi gdzieś w mojej duszy i nie potrafię się z nim dogadać, a…

Wigilii tym razem nie będzie

Znacie te przygody lotniskowe z filmów romantycznych. Oni jadą gdzieś na święta i jest taka miła atmosfera i w ogóle zakochują się i rzucają sobie w ramiona… Otóż ja też brałam udział w takim filmie – tylko, że mój był pod tytułem „Świąt w tym roku nie będzie”. Jak to nie będzie, jak to nie…

Za oknem mojego pokoju – Gdynia Stocznia

Gdy byłam mała, było w moim domu zaczarowane okno, a było to okno mojego pokoju, w którym lubiłam siedzieć w nocy, gdy wszyscy domownicy zasnęli. Z okna było widać tory, pociągi i perony, a w oddali dźwigi. Okno wychodziło na ulicę Czerwonych Kosynierów, obecnie nazwaną Morską, pokrytą wtedy kocimi łbami. Po drugiej stronie rosły wielkie…

Myszy i ludzie

Przyglądałam się w trzech krajach budynkom gospodarczym na wsiach, w których trzymało się w dawnych czasach zapasy na zimę. Ziarno, nasiona, może produkty do domu. Przyszło mi na myśl, że gdyby odnieść sposób ochrony tychże budynków przeciwko gryzoniom, dajmy na to myszom, to założyć musiałabym, iż największe myszy są w Hiszpanii, mniejsze w Norwegii, a…

O Cebreiro i początek Galicji

Opuszczamy Cacabelos i wyruszamy dalej. Mijamy Villafranca del Bierzo, w której znajduje się jedno z ważniejszych miejsc Camino – Brama przebaczenia (Puerta del Perdon). Przechodząc pod bramą można było w dawnych czasach w razie choroby zakończyć pielgrzymkę i otrzymać odpust. Idziemy dalej na drogę przez góry. Śpimy w La Faba, w którym lądujemy właściwie bez…

Miśnia i porcelanowe dzwonki

Niedawno pisałam o pięknej polskiej porcelanie z Ćmielowa, a dzisiaj będzie krótki spacer po saksońskiej stolicy porcelany – Miśni Miśnia to pięknie położone nieduże miasto nad Łabą pełne przepięknej architektury i porcelanowych skarbów, które powstało już w X wieku. Na wzgórzu górującym nad miastem zbudowany został w XIV wieku pierwszy mieszkalny zamek w Niemczech Albertsburg,…

Józef Szermentowski w moim albumie

Dzisiaj w ten zimny wieczór chciałabym się przejść z wami na spacer po polskiej wsi i miastach XIX wieku, które możemy podziwiać dzięki twórczości Józefa Szermentowskiego. Właściwie odkryłam go dość przypadkowo pisząc o Sandomierzu, bo między innymi Sandomierz upamiętniał na swoich przepięknych obrazach. Malarz był polskim pejzażystą należącym do cyganerii warszawskiej. Często udawał się na…

Scaloppine, czyli niedzielny obiad po włosku

Przepis na scaloppine dostałam od koleżanki mieszkającej we Włoszech o imieniu Milada. Danie jest tak proste, że aż się uśmiecham pod wąsem. Z pewnością was zadziwi, ponieważ jest kwaskowe –  jest to mięso smażone z cytryną. Dlatego wymyśliłam, że idealnie nadają się do tego dania frytki z batatów! Nie wspomnę o walorach kolorystycznych!   Przepis…

Przyjazne miasteczko Cacabelos (12)

Wschodzi słońce, pora wyruszyć dalej. Tym razem chcemy dotrzeć do Cacabelos. Jest to przepiękny odcinek Camino. Widoki są cudowne góry powoli oddalają się, chociaż ciągle jeszcze są. Zaczynają się pagórki i winnice i dochodzimy do Ponferrady, gdzie zwiedzamy zamek templariuszy i miasteczko.   Tutaj też zajadamy się hiszpańską tortillą i empanadas z mięsem i warzywami.…