Most Drogowy w Toruniu

Muszę przyznać, że mosty mnie fascynują. Myślę, że chodzi o to, że łączą brzegi rzeki, a czasami ląd z wyspą, tak czy inaczej prowadzą nas z jednej strony na drugą, lub z drugiej na jedną i to mnie właśnie fascynuje – łączenie. Fascynuje mnie chyba też to, że dzięki niemu unosimy się nad ziemią, staje…

Jajka na każdą okazję

Te jajka uwielbiam, chociaż przyznaję się nie robię ich zbyt często. Głównie z powodu najtrudniejszej czynności – przekrojenia ugotowanego jajka w skorupce na pół. No właśnie! I takiemu jajku czasami pęknie skorupka i ja się denerwuję i tak to wygląda. A skorupka jest potrzebna cała. Przepis: Gotujemy tyle jajek na twardo ile chcemy zjeść, po…

Cascais, Cabo de Roca i zapach oceanu

Cascais leży u ujścia Tagu w przestronnej zatoce, a więc ukryty jest przed wiatrami wiejącymi od oceanu. Można tu łatwo dojechać podmiejskim pociągiem z Lizbony i pospacerować jeden dzień. To miasteczko po prostu pachnie słonymi wodami oceanu i tak też wygląda. Niegdysiejsza miejscowość rybacka ciągle ma posmak fal. Jest prześwietlone słońcem. Uliczki, jak to w…

Hummus z Roztocza (groch)

Hummus w sumie jest daniem z krajów ciepłych, południowych. Jednak moja rodzina mieszkająca owszem na południu, jednak Polski, w okolicach zamojskich, na pięknej wsi należącej już do Roztocza robi zwyczajowo w czasie postu humus, choć tak go nie nazywa. Jak słusznie zauważyła Kaaisa (patrz w komentarzu poniżej) Polacy nazywają to danie po prostu „groch” 🙂…

Bydgoszcz wodą szemrząca

Bydgoszcz wpadła mi w oko. Przyznam, że byłam w tym mieście pierwszy raz i na tyle mi się spodobało, że z pewnością do niego wrócę choćby na jakieś przedstawienie do opery. Miasto jest odnawiane i rozbudowywane w bardzo piękny sposób. Czuje się, że jest nad wodą – niestety nie mogłam już przepłynąć się stateczkiem, bo…

Nalewka ze śliwek

Nadchodzi zima z długimi ciemnymi wieczorami i minusowymi temperaturami za oknem. Czasami będzie pięknie, czasami będzie ponuro. Mróz nas będzie szczypał w policzki i nos, albo wiatr właził pod pazuchę. Dlatego należy się dobrze przygotować i mam nie tylko na myśli płaszcze, czapki, szaliki i rękawiczki, narty, sanki i latarki. Mam na myśli coś, co…

Supra czeczeńska

Pewnego dnia w górach na polskim wybrzeżu odbyła się uczta gruzińska, chociaż była czeczeńska. Supra, czyli przyjęcie miało być gruzińskie, ale gotowały Czeczenki więc było czeczeńskie. Czeczeńskie były tańce i śpiew. Nastrój był czeczeńsko-polski. W oddali siedział papug sfrustrowany, który z frustracji tej, że chciałby być gdzie indziej wyskubał sobie wszystkie pióra, które mu się…

Jesienna pasta do chleba

Idzie do nas jesień i chociaż jest ciągle ciepło i w dzień słońce grzeje nasze gołe stopy, to co jakiś czas gdzieś zaiskrzy babie lato. I chociaż noce pachną jakby ciągle latem, to co jakiś czas słychać spadający liść. Na straganach są piękne papryki, bakłażany i pomidory. A do pasty właśnie użyjemy tych jarzyn. Nie…

Strażniczka koszerności, czyli spotkanie z kuchnią żydowską

Z kuchnią żydowską spotkałam się już kilka razy. Przede wszystkim na każdej Wigilii, moja kuzynka robi karpia po żydowsku i jest tak obłędny, że chyba zdobędę dla Was przepis. Jest to jednak bardzo żmudna praca, z którego to powodu jeszcze karpia nigdy samodzielnie nie zrobiłam, albowiem lubię gotować proste, choć smakowite dania, a skomplikowane lubię…