Berlińskie jarmarki, czyli idą święta

Właśnie wróciłam z pachnącego anyżem, piernikami i innymi specjałami Berlina, w którym wraz z Adwentem rozpoczęło się jarmarczne świętowanie. Jarmarków jest mnóstwo bywa ich nawet grubo ponad setkę. Najpiękniejszy jarmark jest na placu Gendarmenmarkt. I nic dziwnego, bo i plac, na którym się znajduje należy do jednych z najpiękniejszych w Europie. Otoczony jest ze wszystkich…

Berliński most szpiegów Glienicke nad rzeką Hawelą

Oto most nie dość, że piękny to pełen historii i szpiegowskiego posmaku, a mowa o moście Glienicke łączącym Berlin Zachodni z przedmieściami Poczdamu. To na tym moście dochodziło do wymian pojmanych agentów wschodniego i zachodniego świata. Podobno znakiem, że wymiana przebiega pomyślnie było pojawienie się złotego mercedesa wschodnioniemieckiego adwokata Wolfganga Vogla, który doglądał wszystkich transakcji.…

Półki, które zapierają dech, czyli wizyta w Porto i Dublinie

Uwielbiam księgarnie i poszperać w nich od czasu do czasu. Lubię zapach książek i to, co można znaleźć w ich wnętrzu. Inaczej pachną albumy, a inaczej książki wyłącznie z tekstem. Lubię też oczywiście zapach książek z bibliotek. Tych, które znalazły się tam całkiem niedawno i tych o wyświechtanych kartkach, które przeszły lekko kurzem i odwiedziły…

Cascais, Cabo de Roca i zapach oceanu

Cascais leży u ujścia Tagu w przestronnej zatoce, a więc ukryty jest przed wiatrami wiejącymi od oceanu. Można tu łatwo dojechać podmiejskim pociągiem z Lizbony i pospacerować jeden dzień. To miasteczko po prostu pachnie słonymi wodami oceanu i tak też wygląda. Niegdysiejsza miejscowość rybacka ciągle ma posmak fal. Jest prześwietlone słońcem. Uliczki, jak to w…

Spacerkiem po Rydze

Ryga, stolica Łotwy mnie uwiodła można powiedzieć, jest piękna, stare centrum miasta jest nieduże takie akurat, żeby nie poznać wszystkiego za jednym zamachem, ale też żeby czuć się przytulnie, zresztą całe miasto zamieszkuje niecałe 800 tys. ludzi, a jak na stolicę nie jest to przyznajcie dużo. Stare miasto jest urokliwe i zadbane, wszędzie czeka coś…

Skalne miasto Wardzia i królowa Gruzji Tamar

Mówiąc o Wardzi nie można nie myśleć o największej królowej Gruzji, która kazała nazywać się „Królem Królów i Królową Królowych” i tak nazywana była! Piękna królowa Tamar traktowana była z najwyższym szacunkiem i pamiętają o niej po dziś dzień, z pewnością dlatego, że zapoczątkowała najlepszy okres Gruzji nazywany Złotym Wiekiem, może dlatego że walczyła jak…

Dawid Garedża- monastyry w skałach i nie tylko

Tym razem mkniemy w kierunku granicy Gruzji z Azerbejdżanem, do Kachetii, a niezwykła to wyprawa, bo na półpustynię. Gdy się zbliżamy do miejsca destynacji krajobrazy zaczynają się robić niezwykłe, a kolory otaczających nas pól i wzgórz zachwycające. Ale też nie o same krajobrazy chodzi, jedziemy zobaczyć niezwykły założony przez syryjskiego mnicha Dawida zespół monastyrów z…

O Tbilisi słów kilka

Do Tbilisi przeniesiona została stolica z Mcchety w V wieku przez króla Wachtanga Gorgasali, którego pomnik stoi dumnie na przepięknym klifie nad rzeką Kurą nieopodal kościoła Metechi. Z przeniesieniem stolicy do Tbilisi wiąże się wiele legend. Jedna opowiada o tym jak to zraniony na polowaniu jeleń przemył rany w źródle z okolic Tbilisi i ozdrowiał.…

Chinkali – przysmak gruziński

Dzisiaj ugotowałam pierwsze w życiu chinkali, czyli przepiękne i przepyszne gruzińskie pierożki w kształcie hm, może pofalowanego czosnku? Pierożki, które się je rękami, a pierwszy gryz jest najważniejszy, bo spijamy ze środka rosołek. Podaję przepis na 2-3 osoby ( około dużych 16 pierożków): 30dkg wołowiny średnia cebula (50g, jeśli ktoś jest skrupulatny) 300g mąki 100…