Zagmatwane historie – Mazury
Wyjeżdżamy z Mazur, za oknami mkną ośnieżone pola, pagórki i lasy. Przed nami drogi pełne śniegu. Krajobraz piękny otwierający się daleko po horyzont. Gdzieś jakieś białe, zamarznięte jezioro, gdzieś wiejskie zabudowania. Co jakiś czas pojawiają się stare ewangelickie kościoły i stare cmentarze ukryte w parkach i zaroślach. Jedziemy i słucham opowieści o hrabinie Marion Dönhoff,…







