Subiektywny alfabet kobiety w podróży (I)

„I” jak improwizacja Nie, no nie żeby tak na stałe, ale muszę przyznać, że był to znaczący element moich podróży w szczególności dawniej. Z biegiem lat, element improwizacji ustępuje przygotowaniom, jednak muszę przyznać, że to moja długoletnia przyjaciółka, z którą jeszcze czasami jestem za pan brat. Dzięki niej mogłam zjeździć kawałek Europy autostopem, bo co…

Zimowy spacer

Wróciłam z przeraźliwie mroźnego spaceru, nie wiem ile jest stopni mrozu, bo nie posiadam termometru, zazwyczaj wychodzę przed dom i wtedy decyduję, w co się ubrać – oczywiście nie wychodzę nago, żeby nie było! Tak czy inaczej ubrałam się bardzo ciepło, na początku zdawało mi się, że za ciepło, ale na koniec wędrówki oceniłam, że…

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku

Hej to ja Misio. Korzystając z okazji, że tak siedzę na parapecie z tą pachnącą pomarańczą postanowiłem wyjrzeć za okno, zwłaszcza, że Stary Rok rozgrzał mi plecy słońcem. Usiadłem na pobliskich sukulentach i patrzę, a tam za oknem świat! I wiecie co? Życzę Wam w Nowym Roku abyście nigdy nie zamknęli się w szafie 😉

Galicja jak zielony ogród

Galicja to, przynajmniej w naszej wędrówce rejon soczystej zieleni, dróg wijących się w wąwozach obłożonych polnymi kamieniami porośniętymi mchami i dzikimi roślinami, które w czasie deszczu zamieniają się w rzeki, rejon romantycznych płotów i łąk. Wokół powyginane drzewa obrośnięte pnączami. Po prostu tajemniczy ogród.   Wreszcie litościwie chodzimy w cieniu i w południe nie dogorywamy…

Torta Caprese – delicje z Włoch

  Dzisiaj podam Wam przepis na najwspanialsze ciasto czekoladowe, jakie jadłam, zresztą już sama nazwa „torta” sugeruje, że mimo braku kremu musi to być niebiańskie ciasto. Przepis przyjechał do mojego domu prosto z Lecce, czyli z obcasa Włoch. Wspaniała i smakowita niespodzianka. Ciasto bez krztyny mąki, jak to możliwe? – czytajcie poniżej. Składniki: 200 g…

Ale wzornictwem się nie zajmuj, powiedział Misio

No dobrze może nie za pięknie to wyszło, ale tak dla zabawy miłej i krótkiej zrobiłam pachnącą pomarańczę, tylko weź Misio teraz ją trochę potrzymaj- powiedziała do siebie Agata. Spoko lepiej trzymać pomarańczę niż siedzieć w szafie westchnął stary zszargany Misio i usiadł wygodnie na parapecie. Za jego plecami smętnie dochodził żywota Stary Rok wypuszczając…

A gdyby dopadł Was smutek

Dopadł mnie bezgraniczny smutek, tak wielki jak cała przestrzeń, na dodatek wpadł do czarnej dziury i nie mogę go wydobyć. Boję się, że pozostanie we mnie i wpadnę za nim, a boję się ciemności… Na razie smutek pojawia się i znika, ale tkwi gdzieś w mojej duszy i nie potrafię się z nim dogadać, a…

Wigilii tym razem nie będzie

Znacie te przygody lotniskowe z filmów romantycznych. Oni jadą gdzieś na święta i jest taka miła atmosfera i w ogóle zakochują się i rzucają sobie w ramiona… Otóż ja też brałam udział w takim filmie – tylko, że mój był pod tytułem „Świąt w tym roku nie będzie”. Jak to nie będzie, jak to nie…

Za oknem mojego pokoju – Gdynia Stocznia

Gdy byłam mała, było w moim domu zaczarowane okno, a było to okno mojego pokoju, w którym lubiłam siedzieć w nocy, gdy wszyscy domownicy zasnęli. Z okna było widać tory, pociągi i perony, a w oddali dźwigi. Okno wychodziło na ulicę Czerwonych Kosynierów, obecnie nazwaną Morską, pokrytą wtedy kocimi łbami. Po drugiej stronie rosły wielkie…

Myszy i ludzie

Przyglądałam się w trzech krajach budynkom gospodarczym na wsiach, w których trzymało się w dawnych czasach zapasy na zimę. Ziarno, nasiona, może produkty do domu. Przyszło mi na myśl, że gdyby odnieść sposób ochrony tychże budynków przeciwko gryzoniom, dajmy na to myszom, to założyć musiałabym, iż największe myszy są w Hiszpanii, mniejsze w Norwegii, a…