Sandomierz piękny Sandomierz

To jedno z polskich miast pełnych uroku i historii. W średniowieczu był uznany w pismach Galla Anonima, jako jedno z najważniejszych miast królestwa Polskiego, obok Krakowa i Wrocławia. Stracił na swej ważności w czasie rozbiorów. Został też poważnie zniszczony w czasie I wojny światowej. Położony na siedmiu wzgórzach nazywany jest dumnie „małym Rzymem”, no ja…

Mule pieczone z masłem czosnkowym

To najlepsze mule jakie jadłam do tej pory! Mule gotujemy w niewielkiej ilości wody około 10-15 minut, tak by się otworzyły, co jakiś czas potrząsając garnkiem.Odlewamy wodę i czekamy, aż ostygną. W międzyczasie przygotowujemy masło czosnkowe. Masło czosnkowe (na 20 muli): łyżka miękkiego masła 2 ząbki czosnku łyżka koperku lub pietruszki łyżeczka soli warzywnej lub…

Krzyżtopór, czyli zamek nad zamki

Zamek Krzyżtopór pobudowany w XVII w przez Krzysztofa Ossolińskiego leży w miejscowość Ujazd w województwie świętokrzyskim niedaleko Sandomierza. Jest to budowla niezwykła, pełna rozmachu, a zwiedzana nocą staje się dodatkowo miejscem magicznym.   Zamek zbudowany został w stylu włoskim, na planie pięciokąta, nadzorowany przez architekta Wawrzyńca Senesa, kosztował podobno 30 milionów złotych i budowany był…

Małe gdyńskie przyjemności

Tym razem zapraszam na zwiedzanie maleńkiego obszaru nazwijmy go „nowoczesnego”, który już jakiś czas temu się w Gdyni pojawił, czyli okolic Placu Grunwaldzkiego, tak pięknie zmienionego. Zwabiła mnie tam wystawa, która jeszcze chwilkę potrwa, naszego jedynego artysty, który miał indywidualną wystawę w Muzeum Guggenheim’ a.  Mowa o Władysławie Fangorze, malarzu na wskroś nowoczesnym, prekursorze iluzjonizmu.…

Kernave niezwykłe grodziska na Litwie

Wioska Kernave (czy po Polsku Kiernów) na Litwie, leżąca około 40 km na północny wschód od Wilna, to takie przedziwne miejsce, jakiego jeszcze nigdy nie widziałam, niby tylko łąki, górki, pola, a jednak! Przede wszystkim, o co chodzi z górkami?! To nie są zwykłe naturalne pagóry, są to pozostałości po dawnych grodziskach, najwyższe z nich…

Subiektywny alfabet kobiety w podróży (F)

„F” jak fatamorgana To taka przenośnia literacka, gdyż fatamorgany prawdziwej nie widziałam, ale wiele razy mi się zdawało, że widzę coś, co z pewnością musi być czymś innym w rzeczywistości, lub miałam nadzieję, że widziany widok zniknie. Ot na przykład kiedyś w drodze przez Europę popsuł się nam samochód, a był to ni mniej ni…

Zupa z suchego chleba, czyli zupa bloggera

Jak wiadomo blogger często wyjeżdża, często jest głodny i za dużo jedzenia do domu znosi i potem zostaje z chlebem, a że nie lubi go wyrzucać to go suszy i suszy i nie nadąża zużywać… Dlatego też usiadłam stroskana nad chlebakiem pełnym suchego chleba i wymyśliłam zupę, która trąci Litwą, Słowacją, być może Śląskiem i…