Czerwony Piec – Gdynia, jedzonko prima sort
Właściwie nigdy nie pisałam gdzie lubię posiedzieć lub pojeść. Poza kawą Eustachio pitą w Rzymie i Cyganerią w Gdyni z pysznym jedzeniem odkrytym dzięki wystawie mojej Barbary. A może to dobry pomysł… Ale w Czerwonym Piecu się zakochałam i tyle! To maleńka niby pizzeria, ale ja bym tak nie nazwała Czerwonego Pieca – to raczej…









