Pimientos –małe, zielone papryczki padron

W polskich sklepach pojawiły się małe, zielone, słodkie papryczki padron, a są one jedną z moich ulubionych smakołyków, przystawek, tapas, czy czego tam jeszcze. Pierwszy raz odkryłam je w Arzua w Hiszpanii podążając drogą do Santiago. Natychmiast się zauroczyłam, w wyniku, czego do Polski w plecaku wiozłam 2 kilo papryczek!

p

Sposób przyrządzenia jest prosty i błyskawiczny.

Papryczki w ilości nam potrzebnej płuczemy.

Rozgrzewamy oliwę i na sporym ogniu wrzucamy papryczki, które powinny podgrzać się stosunkowo szybko i mieć skórkę zbrązowiałą w kilku miejscach. Posypujemy je najlepiej grubą solą morską.

Jemy na ciepło, jako dodatek do obiadu, lub kolacji. Jako przekąskę do grzanek, kanapek czy co nam przyjdzie do głowy.

Jak jemy? Łapiemy za ogonek i zjadamy wszystko poza ogonkiem papryki.

Smacznego 🙂

5 uwag do wpisu “Pimientos –małe, zielone papryczki padron

  1. Pingback: Focaccia, czyli spokojnego wieczoru | fabryka czasu ulotna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s