W piątek wieczorem w autobusie nocnym
Przystanek autobusowy, mocno obstawiony, wieje ciepły jesienny wiatr, szeleszczą o bruk obcierane uschnięte liście… Idą niby razem, a osobno on posuwa się na rozstawianych mocno na boki nogach, jakby powietrze było gęste, ona została z tyłu na chwilę, kołysze się powoli, bardzo powoli, do tyłu, do przodu, łapie pion i dalej idzie, idzie walcząc z…





