Gdybyś ujrzeć chciał nadwiślański świt…

DSCF5544

Jesień to czas, kiedy najpiękniej jest na spacerze.

W Warszawie zamarzył mi się spacer nad Wisłą, pewnie są piękniejsze miejsca, jak Wilanów, czy Łazienki, ale ja chciałam nad Wisłę. Wisła płynie przez całą Polskę wpływa w końcu u nas w Trójmieście do morza, więc postanowiłam odwiedzić jej… brzuch?

Wcale nie jest to proste, nad Wisłę, taką z plażami się udać, ale okazało się, że można połączyć spacer nadwiślański ze spacerem po pięknej dzielnicy Saska Kępa, w której znajduje się podobno geometryczny środek Warszawy. Dzielnicy leżącej na lewym brzegu rzeki. Przez chwilę wyobraziłam sobie czasy, gdy mieszkańcy Saskiej Kępy mogli usłyszeć odgłosy Powstania Warszawskiego, zobaczyć ogień i dym, ale odgoniłam te myśli….

Popatrzyłam w lewo tam Gruba Berta, no to popatrzyłam w prawo, o tam ładnie, zakola i mosty idziemy w prawo!

DSCF5553

Znaleźliśmy dziką plażę ze starszą parą siedząca na przewalonym pniu, wędkarzy marzących o wielkiej rybie, rowerzystów wzbijających suche liście z ziemi, biegnących biegaczy marzących o krzepkim ciele i po prostu spacerowiczów.

Wisłą płynęła przedziwna łódź z domorosłym żaglem, może to wodny traper przemieszczał się w następne miejsce postoju…

DSCF5551

Zapachy i kolory jesieni, piękne olchy z malowniczymi pniami. Mgła, a za nią mosty i Pałac Kultury – ja tam się cieszę, że został, jako ciekawostka z dawnych czasów, między innymi ze swoimi posągami niby z greckich mistrzów zaczerpniętymi, tylko w majtkach i innych dziwnych strojach i pozach.

DSCF5549

W oddali mosty, a wśród nich Most Poniatowskiego, na którym 12 maja 1926 r ok godziny 17 doszło do spotkania Piłsudskiego z prezydentem Wojciechowskim. Marszałek chciał ustąpienia gabinetu Witosa, prezydent żądał natomiast kapitulacji przeciwnika. Burzliwe chwile tuż sprzed Przewrotu Majowego.

Piłsudski_May_1926

Saska Kępa to dzielnica głównie kamienic, które zaczęła budować inteligencja już w latach 30, dzielnica, która nie ucierpiała zbytnio w czasie wojny. Miała być budowana według popularnej w latach międzywojennych koncepcji Miasta Ogrodu. No właśnie, a potem wszystko się pozmieniało i w latach 70 na obrzeżach Saskiej Kępy, wybudowano osiedla  „mrówkowców” ku wielkiej dezaprobacie mieszkańców kamienic, którzy nową dzielnicę nazwali z pogardą „chamowo”. W jednym z dziesięciopiętrowych wieżowców zamieszkał Miron Białoszewski i napisał tam swój dziennik z życia blokowiska dając mu tytuł właśnie „Chamowo”.

Ale my spacerujemy po miejscach, w których zatrzymuje się pęd Warszawy, tutaj wśród starych kamienic, gonią się wiewiórki, w małych sklepikach można kupić piękne zegary, przemyślne zabawki, piękne ubrania, naprawić buty u szewca.

DSCF5555

Na chwilę można się przysiąść przy ulicy Francuskiej do Agnieszki Osieckiej, która podobno zależnie od pomysłowości odwiedzających może siedzieć w szaliku, czapce, chuście, dzisiaj trzymała pod pachą bukiet kwiatów.  Na stoliku przed nią leżą porozrzucane kartki z tekstami piosenek.

DSCF5540

Podobno tutaj na Saskiej Kępie lubiła siedzieć w kawiarenkach Sax i Sułtan, może wymyślała teksty piosenek, a może po prostu marzyła o czymś, albo zamyśliła się nad wczorajszym dniem, życiem…

…Życie nie stawia pytań, 
życie po prostu jest,
czasem zębami zgrzyta,
a czasem łasi się jak pies… 

W kawiarence Rue de Paris przy kawie i ciastku francuskim z orzechami i migdałami, żadnej piosenki nie napisałam, ale było miło odpocząć po pięknym spacerze.

DSCF5545

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s