Jerozolima najbardziej pożądane miasto świata

Pisząc ten tekst nie mogę już powiedzieć, że Jerozolima to spokojne miejsce. Z drugiej strony czułam się tam bezpiecznie, chociaż z tyłu głowy kołatała mi się myśl, że to miasto policyjne i że bezpieczeństwo lub jego brak to czysta loteria.

Jerozolima to jedno z miejsc na mapie świata, które chcą odwiedzić niemal wszyscy i niemal wszyscy twierdzą, że jest najważniejsze właśnie dla nich. Jest też stolicą dwóch państw Izraela i Palestyny – problem w tym, że Palestyna jest państwem, które nie jest uznawane za państwo, a Jerozolima, jako stolica Izraela nie jest akceptowana przez ONZ. Nic więc dziwnego, że miejsce to targane jest ciągłymi niesnaskami.  Współczesna Jerozolima powstała wokół Starego Miasta. Nowoczesne żydowskie dzielnice rozciągają się w kierunku zachodnim, natomiast dzielnice arabskie rozciągają się po stronie wschodniej w kierunku Betlejem.

Jerozolima jest świętym miastem trzech religii – chrześcijaństwa, judaizmu i islamu. Izrael to trudne państwo, ale sprawiedliwość oddać mu można za to, że święte miejsca Jerozolimy wszystkich religii są tu nietykalne, a Izrael zobowiązuje się zapewnić do nich swobodny dostęp.Co to oznacza w praktyce dla Palestyńczyków? Tylko tyle, że Ci, którzy pozostali we Wschodniej Jerozolimie mogą to miejsce odwiedzać, pozostali, którzy pozostali za murem Palestyńskiej Autonomii, nie wspominając o Strefie Gazy nie mają do miasta wstępu, ponieważ większość nie dostaje przepustek potrzebnych na przekroczenie muru wydawanych przez izraelskie władze wojskowe. Sprawa nie jest ani oczywista do rozwiązania, ani prosta, a biorąc pod uwagę, że zaledwie tydzień temu zabitych zostało dwóch policjantów izraelskich, trudno się dziwić, że wprowadzane są restrykcje. Skoro jest to święte miasto to można nam, osobom z zewnątrz konfliktu, jedynie modlić się w nim o to, aby między tymi dwoma narodami doszło do porozumienia i by potrafiły stworzyć jeden kraj, o czym powoli mówią od pewnego czasu młodzi ludzie z dwóch stron…

Ściana płaczu

Kopuła na Skale

Miejsca chrześcijańskie Bazylika Grobu Pańskiego, VIII stacja drogi krzyżowej, Kościół Koptyjski

Mnisi etiopscy w pilnujący swojego świętego miejsca dzierżawionego od kościoła koptyjskiego 

Ludzie

Jerozolima jest faktycznie miejscem niezwykłym. To po jej uliczkach przechadzał się Jezus i tutaj zginął. To tutaj możecie zobaczyć miejsca takie jak droga krzyżowa, ogród oliwny ze starymi poskręcanymi drzewkami oliwnymi świadkami jego rozmyślań, tutaj jest Golgota, na której miejscu zbudowana została Bazylika Grobu Świętego ze śladem w skale po wbitych krzyżach i ołtarzem pod krzyżem dźwigającym Chrystusa. To tutaj dotkniecie kamień z grobu Chrystusa oraz wiele innych miejsc tak ważnych dla chrześcijan.

Tutaj też na Wzgórzu Świątynnym jest Złota Kopuła na skale, na której widnieje odcisk stopy Mahometa wstępującego do nieba, oraz meczet Al-Aksa z VII wieku, do którego wstęp mają tylko wierni. Poniżej znajduje się wielki plac z następnym najważniejszym tym razem dla Żydów miejscem – Ścianą Płaczu, czyli zachodnią ścianą świątyni, w której przechowywano Arkę Przymierza z tablicami dziesięciorga przykazań, a która wielokrotnie burzona i odbudowywana nie doczekała naszych czasów. Ostatnia próba odbudowy świątyni została zatrzymana przez trzęsienie ziemi, które pozostawiło właśnie tę ścianę, a Żydzi odczytali zniszczenie, jako znak od Boga, mówiący że świątynię odbuduje dopiero Mesjasz, gdy przybędzie na ziemię Izraela.

Poza tymi świętymi miejscami, których jest oczywiście o wiele więcej Stare Miasto jest pełną uroku plątaniną wąskich uliczek i zakamarków. W części palestyńskiej uliczki pełne są straganów z jedzeniem, pamiątkami, dywanami, ubraniami i innymi dobrami, co chwilę pobudzając nasze zmysły zapachami przypraw, świeżo mielonej kawy z kardamonem, czy przygotowywanych słodkości. Znajdują się tutaj maleńkie zakłady fryzjerskie, zakłady produkujące torby, czy wyciskające oliwę. Stare miasto tętni życiem i jest przyjazne. Nawet uzbrojeni po zęby młodzi żołnierze wydają się nie mieć nic wspólnego z przemocą, czy obroną przed nią, można ich w każdej chwili spytać o drogę, pozdrawiają znajomych z ulicy i uśmiechają się do wszystkich.

Jednak, gdy siedziałyśmy późnym piątkowym popołudniem przy kawie z kardamonem w maleńkiej jadłodajni przy Bramie Damasceńskiej w dzielnicy palestyńskiej, po ulicy przeszedł patrol żołnierzy w pełnym rynsztunku, a po chwili patrol w kominiarkach, zapadła nagle cisza, a mnie sparaliżowało z wrażenia. Takie chwile wydają się nieść przesłanie „nadchodzi szabat i co prawda to święto żydowskie, ale pamiętajcie gdzie jest Wasze miejsce…”

Jako, że właściciele miejsca okazali się przemiłymi ludźmi zamówiłyśmy na niedzielę danie o nazwie do góry nogami i Baba ghanoush – co znaczy podobno „twój ojciec jest delikatny”, jedząc nasz pyszny obiad spotkałysmy nawiedzonych Amerykanów, którzy pouczali właścicieli, co powinni, a czego nie powinni robić w miejscu swojego zamieszkania w szabat, chociaż Ci są arabskimi chrześcijanami sądząc po wiszącym świętym obrazie na ścianie. Takie to poplątane miejsce, do którego dodatkowo zjeżdżają ludzie wszystkowiedzący, nawiedzeni i poszukujący swojej tożsamości…

Szabasowe chałki w ultraortodoksyjnej dzielnicy żydowskiej Mea Szearim

Mur wokół Starego Miasta widziany z Góry Oliwnej

Ogród oliwny

Najdroższy cmentarz Izraela na Górze Oliwnej – podobno to stąd jest najbliżej do Boga…

Miasto Dawida

Przedmieścia Jerozolimy w oddali widoczny mur oddzielający Izrael od Zachodniego Brzegu

© ZDJĘCIA WŁASNE

 

7 uwag do wpisu “Jerozolima najbardziej pożądane miasto świata

  1. Przepiękna podróż! Przepiękne zdjęcia!:)) Jerozolima jest naprawdę niezwykłym miastem/miejscem, miałam okazję być tam 20 lat temu i wróciłam oczarowana właśnie Jerozolimą.

  2. Jerozolima jest piękna, ale nie czułam się w niej dobrze – miałam wrażenie, że atmosfera tam jest straszliwie duszna (nie wpuszczono mnie zresztą w pobliże Kopuły na Skale i policjant był niemiły wielce – chłopaki z wojska to inna sprawa). To dziwne miejsce. Jedno z moich ulubionych zdjęć, które kiedykolwiek zrobiłam, to obrazek spod Bazyliki Grobu Pańskiego – ogromny drewniany krzyż (jeden z tych, które czasem noszą szczególnie wierzący pielgrzymi) oparty o policyjną bramkę.

    • Ja w sumie nie czułam tej atmosfery, poza tym jednym razem o którym wspominałam przy wejściu na uliczkę żołnierzy w kominiarkach. Jednak byłam i jestem świadoma sytuacji i tego co tam się dzieje, a jest ukryte dla oczu turysty… zresztą obecnie konflikt znów się ujawnił… Jednak podobno Izrael ma taką wprawę w ukrywaniu trudnej sytuacji, że nawet w takich chwilach turyście może się zdawać, że nic się nie dzieje…

      • No właśnie to z tym ukryciem jest zabawne… Jeśli to właściwe słowo. W Tel Awiwie czułam się świetnie nawet mimo częstego widoku karabinów, ale o tym, że podczas mojego pobytu tam niedaleko miasta spadł pocisk, dowiedziałam się po powrocie do Polsku. Na miejscu nikt się nawet nie zająknął.
        Mimo wszystko niezmiennie uważam ten kraj za wyjątkowo piękny i wart odwiedzin. No i ten klimat.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s