Zatoka Ha Long, czyli jestem w raju

Zatoka Ha Long to miejsce, które kojarzy mi się z rajem. Właściwie cały czas jest pięknie lub przepięknie.

Stworzył ją smok, który rozrzucając kamloty uniemożliwił Chińczykom atak na Wietnam. Ach ten Wietnam – pomagają mu najróżniejsze stwory! Oczywiście chińskie statki rozbiły się o te niezwykłe wyspy!

DSC00921DSC00935DSC00944DSC00983DSC00988DSC00995

1

Wysp jest ponad 1600. Ponieważ są one poza działaniem smoka również tworem krasowym, wiele z nich posiada piękne jaskinie. Ta, którą zwiedziłam była tak wielka, że odnosiłam wrażenie jakby wypełniała całą góro-wyspę.

DSC01025DSC01026DSC01028

To miejsce, które trzeba odwiedzić, jeśli jest się w Wietnamie. Myślę, że należy spędzić tutaj dwa dni  choćby z tego względu, że jedzie się tutaj z Hanoi aż 4 godziny.

Nocowanie w tym miejscu to czysta przyjemność, wieczorem w ciszy można poudawać, że się łowi głowonogi, bardzo przyjemne zajęcie gwarantujące jak sądzę zero zdobyczy.

Poranek wśród wysp jest cudowny, na dodatek możecie popróbować ćwiczyć Tai Chi, a jest to chyba odpowiednie otoczenie.

Zatoka Ha Long została oczywiście wpisana na listę dziedzictwa UNESCO. Jej walory to nie tylko przyroda, to także rybackie pływające wioseczki, które powstały tutaj w latach 90. Kolorowe maleńkie domki i malownicze łodzie przyciągają za każdym razem uwagę. Muszę przyznać, że podziwiam pomysłowość mieszkańców w budowie zarówno ich tratw na domy, jak i łodzi, które mogą mieć wiosła napędzane stopami. Gdy się przyjrzycie domom zobaczycie, że postawione są na tratwach unoszących się dzięki plastikowym pojemnikom.

DSC00957DSC00958DSC00960DSC00965DSC00971DSC00979

Mały chłopiec wiosłujący stopami, przemieszczał się naprawdę szybko!

Ech, chciałoby się tam popływać żaglówką przez miesiąc, ale o dziwo żadnej nie widziałam. Może jest zakaz ze względu na ochronę środowiska, bo nawet ilość mieszkańców wioseczek jest kontrolowana i wielu z nich zostało przeniesionych na ląd, a może żeglarze boją się smoka?

Maleńkie hodowle stworów wodnych i pływające sklepiki:

DSC01046DSC01048DSC01050

© ZDJĘCIA WŁASNE

9 uwag do wpisu “Zatoka Ha Long, czyli jestem w raju

  1. Zastanawiam się skąd takie uwielbienie tym miejscem – jest wiele innych, piękniejszych atrakcji w Wietnamie. Nie do końca jestem zauroczony miejscem w którym komercje widać na każdym kroku – począwszy od wypłynięcia statkiem razem z innymi (50 statkami w danej chwili). Ogrom turystów i wszechobecna komercja zabija urok – polecam pobliskie Ninh Bình, gdzie można poczuć prawdziwy Wietnam 🙂

    • Zgadzam się, chociaż biorąc pod uwagę wygląd tych stateczków jakoś daje się to przeżyć, nie no przyroda tutaj jest zachwycająca. Ale mam nadzieję, że wrócę do Wietnamu, bo chciałabym pojechać na dłużej w góry, a wtedy pojadę do Ninh Binh!
      A zachwyt skąd się bierze? Wiadomo warunki przyrodnicze są, a reklama dźwignią handlu 😉

  2. Pingback: Most Smoka w Da Nang | fabryka czasu ulotna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s