Życie codzienne

b

Agata zamyśliła się z uśmiechem na twarzy na temat swej okolicy najbliższej, odrywając na chwilę wzrok od czytanej własnie gazety. Sąsiadów nie mogę powiedzieć los dał mi wspaniałych. Nie mam Kargulów ani Pawlaków, a przynajmniej nie zauważyłam. Delikatnie poprawiła okulary zsuwające się z jej kształtnego nochalka.Uśmiechamy się do siebie, rozmawiamy o pogodzie kwiatkach i zwierzątkach i życie płynie sobie powolutku.

Jej sielankowe myśli przerwało nagłe i niewątpliwie głośne oświadczenie prezentera radiowego informującego, że jest pracownikiem stacji „Złote Przeboje” i w gorące jak w piekarniku powietrze wbiła się muzyka niekoniecznie znośna dla wrażliwego ucha Agaty odbijając się o jej mózgoczaszkę nieprzyjemnym echem. Wzuła więc buciki rozczłapane, poprawiła włos zjeżony i udała się po prośbie o ściszenie muzy.

Znalazł-wszy osobę odpowiednią, rozpoczęła z uśmiechem na swym obliczu wielokrotny dialog – „Dzień dobry. Czy mógłby ściszyć pan troszkę radyjko samochodowe?” – „Słucham?”. Dialog ów powtórzony trzykrotnie z coraz bliższej odległości poskutkował błogą prawie ciszą przerywaną okolicznym ptactwem, oraz muzyką dochodzącą z samochodu jednakże o decybelach nie porażających młoteczka, kowadełka i strzemiączka, które wyraźnie przestały nawalać w błonę bębenkową uspokojonej Agaty…

rysunek: barbaraelart.wordpress.com

2 uwagi do wpisu “Życie codzienne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s