Kroniki Jerozolimskie – Guy Delisle

Zacznę od tego, że właściwie nie jestem wielbicielem komiksów, a ten wciągnął mnie bez reszty i to już coś znaczy. Właściwie można powiedzieć, że jest to reportaż z roku życia w Jerozolimie w jego palestyńskiej części, oraz krótkich podróży po kraju. Kanadyjskiego autora cechuje niesamowite poczucie humoru i spostrzegawczość, doprowadzająca czytelnika do licznych parsknięć i zamyśleń.

Czytając „Kroniki Jerozolimskie” dowiecie się faktów z życia w Izraelu, których nigdy nie zauważycie w czasie pobytu turystycznego. Spojrzycie na wiele spraw i miejsc w zupełnie nowy sposób. Delisle odwiedza takie miejsca jak Hebron, czy Nabulus ze swoimi przyjaciółmi napotkanymi w czasie pobytu, a mieszkającymi w Izraelu i znającymi realia miejsc. Prowadzi rozmowy i warsztaty, które często są zaskakujące.

Książka uznana została za najlepszą ze wszystkich, które do tej pory stworzył i chociaż nie czytałam pozostałych przyznam tyle, że jest doskonała. Niestety do pozostałych jest utrudniony dostęp, jako, że napisane są po francusku i nie znalazłam wersji angielskiej takich pozycji jak „Pjongjang” czy „Kroniki birmańskie”, które bardzo, ale to bardzo chciałabym przeczytać. Guy Delisle podróżował po tych miejscach wraz ze swoją żoną – lekarzem bez granic i dziećmi, miał dużo czasu na obserwację otoczenia i bycie doskonałym tatą, z czego również świetne spostrzeżenia mają swoje miejsce w książce.

Delisle tworząc „Kroniki Jerozolimskie” miał świadomość, że jest to na długi czas ich ostatni tak długi wyjazd, ponieważ postanowili z żoną osiedlić się we Francji na dłużej, chociażby ze względu na dzieci, które weszły już w wiek szkolny. Włożył w książkę również z tego powodu dużo serca i uwagi jak sam mówi.

Sam Guy Delisle stwierdza, że możliwość podróżowania i zatrzymania się w jakimś miejscu na dłużej pozwala na poznanie ludzi i ich sposobu myślenia co niewątpliwie poszerza horyzonty i pozwala mieć nieco bardziej globalny obraz świata. Każda taka możliwość dodaje po prostu coś do naszego własnego postrzegania świata i życia.

Nie sposób się nie zgodzić…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s